Instagram story viewer> @sandman.oli> Post
2 months ago
Miałem wobec powieści „Oczy są najsmaczniejsze” naprawdę spore oczekiwania, może nawet zbyt spore, ponieważ jeszcze zanim sięgnąłem po tę książkę, w głowie mej zacząłem budować bardzo konkretny obraz tego, czym chciałbym, żeby była ta książka. Chciałem, by była dziwna, psychologicznie niewygodna, a przy tym inteligentna i bezkompromisowa, czyli w pewnym sensie podobna do „Ziemian” Sayaki Muraty. To właśnie ów książka była dla mnie najważniejszym punktem odniesienia, bo Murata pokazała tam, jak można połączyć pozornie zwyczajne życie, rodzinne dramaty z czymś absolutnie skrajnym, obrzydliwym i szokującym, stając się narzędziem do zadawania bardzo nieprzyjemnych pytań o to, czym właściwie jest normalność. Być może właśnie dlatego po oczach, spodziewałem się mocnego horroru o dziewczynie, która zaczyna mieć obsesję na punkcie zjadania ludzkich oczu. Spodziewałem się książki, która będzie prowadziła równie konsekwentną i równie bezlitosną rozmowę o społeczeństwie jak Murata. A co dostałem? Dostałem rzecz interesującą, chwilami naprawdę obrzydliwą, z kilkoma ciekawymi komentarzami społecznymi, ale jednocześnie książkę, która nie zawsze potrafi wykorzystać cały potencjał własnych pomysłów.
 
To debiut, który miałem wrażenie, że chce powiedzieć bardzo dużo i bardzo wyraźnie chce, żeby czytelnik wiedział, co właściwie ma zostać powiedziane. Jest tutaj feminizm, jest rodzinny rozpad, jest poczucie niedopasowania, a wszystko to zostaje przepuszczone przez filtr psychologicznego horroru. Tylko też dla mnie tego było za mało, bo ja naprawdę chciałem więcej horroru. Nie dlatego, że warstwa społeczna jest niepotrzebna, ale dlatego, że książka ma na okładce i w samym założeniu coś, co obiecuje znacznie większą dawkę grozy. Oczywiście pojawiają się popieprzone sny, pojawia się dziwności wszelakie związane z oczami, pojawia się coraz bardziej niepokojące zachowanie Ji-won (głównej bohaterki), ale przez długi czas można mieć wrażenie, że czytamy przede wszystkim dramat rodzinny.
 
Ciąg dalszy w komentarzu ⬇️
89
Posted On: August 25th 2026, 04:50 pm
Miałem wobec powieści „Oczy są najsmaczniejsze” naprawdę spore oczekiwania, może nawet zbyt spore, ponieważ jeszcze zanim sięgnąłem po tę książkę, w głowie mej zacząłem budować bardzo konkretny obraz tego, czym chciałbym, żeby była ta książka. Chciałem, by była dziwna, psychologicznie niewygodna, a przy tym inteligentna i bezkompromisowa, czyli w pewnym sensie podobna do „Ziemian” Sayaki Muraty. To właśnie ów książka była dla mnie najważniejszym punktem odniesienia, bo Murata pokazała tam, jak można połączyć pozornie zwyczajne życie, rodzinne dramaty z czymś absolutnie skrajnym, obrzydliwym i szokującym, stając się narzędziem do zadawania bardzo nieprzyjemnych pytań o to, czym właściwie jest normalność. Być może właśnie dlatego po oczach, spodziewałem się mocnego horroru o dziewczynie, która zaczyna mieć obsesję na punkcie zjadania ludzkich oczu. Spodziewałem się książki, która będzie prowadziła równie konsekwentną i równie bezlitosną rozmowę o społeczeństwie jak Murata. A co dostałem? Dostałem rzecz interesującą, chwilami naprawdę obrzydliwą, z kilkoma ciekawymi komentarzami społecznymi, ale jednocześnie książkę, która nie zawsze potrafi wykorzystać cały potencjał własnych pomysłów.
 
To debiut, który miałem wrażenie, że chce powiedzieć bardzo dużo i bardzo wyraźnie chce, żeby czytelnik wiedział, co właściwie ma zostać powiedziane. Jest tutaj feminizm, jest rodzinny rozpad, jest poczucie niedopasowania, a wszystko to zostaje przepuszczone przez filtr psychologicznego horroru. Tylko też dla mnie tego było za mało, bo ja naprawdę chciałem więcej horroru. Nie dlatego, że warstwa społeczna jest niepotrzebna, ale dlatego, że książka ma na okładce i w samym założeniu coś, co obiecuje znacznie większą dawkę grozy. Oczywiście pojawiają się popieprzone sny, pojawia się dziwności wszelakie związane z oczami, pojawia się coraz bardziej niepokojące zachowanie Ji-won (głównej bohaterki), ale przez długi czas można mieć wrażenie, że czytamy przede wszystkim dramat rodzinny.
 
Ciąg dalszy w komentarzu ⬇️
Comments (89)
krolewsko.zaczytana a month ago

krolewsko.zaczytana

Nie zgadzam się z okładkową opinią - to nie jest horror, to jest thriller

books_in_blood1 2 months ago

books_in_blood1

Jeszcze czeka , ale te opisy już kuszą 🔥

mamczytanko 2 months ago

mamczytanko

Nie wiem czy to tytuł dla mnie 🤷‍♂️ Z jednej strony - nie dowiem się jak nie sprawdzę. Z drugiej sugeruję się opiniami innych 🙂

reading_mango 2 months ago

reading_mango

boję sie że też się rozczaruje 😩

ilona_m2 2 months ago

ilona_m2

też spodziewałam się tu "ocznego" horroru, ale tym razem stawierdziłam, że nie rzucam się od razu, zaczekam na pierwsze wpisy, tak teraz czuję, że raczej odpuszczam. :)

wogrodzieliter 2 months ago

wogrodzieliter

Jestem właśnie ciekawa opinii o tej książce 😁 Brzmi osobliwie. I ta okładka wywołuje u mnie dyskomfort 😅🤭

angelkubrick 2 months ago

angelkubrick

Zjadanie ludzkich oczu już jest obrzydliwe, więcej nie trzeba :)

serial_owa 2 months ago

serial_owa

Jestem bardzo ciekawa tych oczu 👁🔥

agatkarecenzuje 2 months ago

agatkarecenzuje

Bardzo mnie ciekawi ta książka! 🔥

przy_herbatce 2 months ago

przy_herbatce

No i cholernie mnie teraz zaintrygowałeś. Dla mnie brzmi to dobrze, szczególnie ta niejednoznaczność co do głównej "bohaterki".

bookozaur 2 months ago

bookozaur

no właśnie też mam dość konkretne oczekiwania, wezmę do czytania w następnej kolejności i zobaczymy 😌

herondale_soul 2 months ago

herondale_soul

Tytuł co najmniej niepokojący 😂

Load More

More posts

back to up