Byłam na GRAFCONF'26 i o to moje wrażenia: 🔥
1. Panel dyskusyjny
Ciekawe spostrzeżenia, dużo o potencjalnym wpływie AI na branżę. Najbardziej trafiła do mnie wspaniała
@zielinska.ada - spokój i wyważenie w wypowiedziach, klasa 👌
Inna wypowiedź, innego prelegenta (celowo bez oznaczeń), dotycząca eksterminacji przeciętnych grafików - nie zgadzam się i uważam, że nawet z pozycji autorytetu (albo tym bardziej) takie słowa, w miejscu do którego jedzie się po wiedzę i wymianę doświadczeń, paść nie powinny. Cytując
@krzyzowka.studio : "dla każdego jest miejsce i każdy zasługuje na szacunek, niezależnie od tego na jakim poziomie kariery się znajduje"
2. Wystąpienie
@gabi_kowol - wesołe, przyziemne, ludzkie - do mnie trafiło chociażby tym, że czasem bierze się mniej "sexy" projekty, bo dają komfort i bezpieczeństwo - łatwo o tym zapomnieć obserwując duże sukcesy graficzne w sieci 👌
3. Super praktyczne wskazówki, podszyte poczuciem humoru od
@artystanasocialu - na pewno wykorzystam wiele z nich i doceniam, że nie był to couchingowy bełkot tych samych powielanych w internecie tipów🔥
4. Czy spodziewałam się, że prelekcja
@heronika_ mi się spodoba? Tak, ale czy spodziewałam się, że będę miała mokre oczy? Nope 🙈 bardzo wzruszyła mnie cała historia związana z
#cancerfighters, ale też cały aspekt drogi Weroniki na grafconfie - jak to dobrze, że nie rzuciłaś wszystkiego w tym 2019 💪 bo super było Cię posłuchać na scenie!
5. Ostatni, choć pierwszy,
@patrykhardziej - kto z nas nie ma miliona screenów, obrazków i innych "przydasiów", z którymi nie wiadomo jak sobie czasem poradzić - cóż, teraz już wiem jak mogę ulepszyć swoją organizację życia 😁
Czy w tym roku wycisnęłam z
@grafconfpl wszystko co tylko się dało? Nie, ale tym razem robiłam to świadomie. Na konferencji byłam po raz czwarty, za to nigdy z nastawieniem na po prostu "bycie", dobrze było też uczestniczyć w tym z trochę większym luzem i dystansem.
Czy działo się więcej niż wynika z mojego podsumowania? Tak, ale chciałam tu sobie zostawić te akcenty, które na pewno zostaną mi w głowie na dłużej 😀