Posted On: October 30th 2026, 12:40 pm
Jesień na wsi, a w międzyczasie ukazał się mój felieton dla
@restartmag.art, w którym zastanawiam się na figurą wieśniary. Określenie „wieśniara” często bywa stosowane w znaczeniu pogardliwym, szyderczym. I nie chodzi wyłącznie o wiejskie pochodzenie, ale o pewną nieprzystawalność, nieprzestrzeganie ustalonego decorum. Która z nas choć raz nie została nazwana wieśniarą i nie spłonęła wówczas ze wstydu? A gdyby tak potraktować to określenie jako przewrotne dowartościowanie i jednocześnie impuls do uwolnienia figury wieśniary od odium wstydu, stereotypów czy kulturowych klisz? Link w bio.