ZŁOTE BLIZNY/GOLDEN SCARS 2025
Fotografia analogowa, druk na tkaninie, 70 cm x 80 cm, płatki złota
Wystawa "Diversitas II" w Galerii OT Rondo w Słupsku
Złote Blizny to próba rekonstrukcji ciała jako autonomicznej całości, która przywołuje japońską filozofię akceptacji i celebracji autentyzmu. U jej podstaw leży przekonanie, że piękno tkwi w niedoskonałości, w tym co kruche, ulotne, zużyte, nadszarpnięte zębem czasu. Proces naprawy może być traktowany jako metafora ludzkiej egzystencji, która nie jest wolna od cierpienia, porażek i ułomności.
Dostrzeganie piękna w niedoskonałościach Kintsugi (od japońskiego kin, czyli „złoto” oraz tsugi, tj. „naprawiać”, „łączyć”) to termin używany zamiennie z kintsukuroi, który związany jest z tradycyjną metodą odnowy zniszczonych wyrobów ceramicznych. Spośród różnorodnych technik renowacji artystycznej wyróżnia ją szczególny nacisk na ekspozycję niedoskonałości, pęknięć i ubytków. Starożytna sztuka Kintsugi ma swoje korzenie w japońskiej estetyce wabi-sabi, która obejmuje niedoskonałość, nietrwałość i prostotę, to nie tylko technika ale również unikalna filozofia akceptacji. U jej podstaw leży przekonanie, że piękno tkwi w niedoskonałości, w tym co kruche, ulotne, zużyte, nadszarpnięte zębem czasu.
Celebracja autentyzmu i niedoskonałości jest tożsama z podkreślającą aspekty rozwoju, rozpadu i śmierci estetyką wabi-sabi, która opiera się na trzech zasadach: nic nie trwa, nic nie jest skończone, nic nie jest wieczne. Kintsugi jest uzewnętrznieniem teorii na temat wykorzystywania bólu emocjonalnego jako narzędzia do rozwoju. Należy pozwolić bólowi wykonać swoją pracę – jest on przecież znakiem tego, że coś w naszym życiu wymaga zmiany i nie należy tego ignorować. Powolny proces naprawy może być traktowany jako metafora ludzkiej egzystencji, która nie jest wolna od cierpienia, porażek i ułomności. Upływ czasu i bolesne doświadczenia zostawiają piętno na człowieku, ale tworzą jego historię, czynią go piękniejszym i ciekawszym. Kintsugi uczy, że nie wolno wstydzić się odniesionych ran i ukrywać ich przed światem. Trzeba pomóc im się zagoić, a gdy proces leczenia dobiegnie końca, nosić je z dumą jako świadectwo własnej siły.