Posted On: September 13th 2026, 11:05 pm
Drugi dzień to boisko, na którym poziom był zaskakująco wysoki. Sam byłem zdziwiony ogólną formą wszystkich uczestników Pasha Gaming Campu. Po meczu na boisku sportowym chłopaki poszli jeszcze na salę MMA, a później czekała ich 43-kilometrowa przeprawa rowerowa wokół Giżycka. Ja, ze względu na uraz palca, musiałem odpuścić trening MMA, ale w przyszłym roku zamierzam składać tam każdego jak Khalidov na wycieczce w Kalwarii. 😂
Później mieliśmy rozmowę z psychologiem esportowym Ulą Klimczak, która okazała się przesympatyczną i przezabawną osobą. Można było z nią naprawdę nieźle się pośmiać, a jednocześnie jej osiągnięcia są godne podziwu. Jako performance coach zdobyła Majora oraz miała okazję pracować między innymi w NAVI i teraz w Astralis z panem Filipem Kubskim znanym jako NEO. Sama możliwość rozmowy z osobą z takim doświadczeniem była dla mnie naprawdę ciekawym przeżyciem.
Po rozmowie została nam już tylko 43-kilometrowa przeprawa rowerem przez miejscowości, parki i okolice Giżycka oraz Grill w połowie trasy, a następnie powrót do kolejnych meczów turnieju Pasha Gaming Camp. Dzień zdecydowanie nie należał do najlżejszych, ale właśnie takie dni pokazują, jak dużo można z siebie wycisnąć, kiedy człowiek naprawdę chce.