Dzieciństwo w latach 90. nie było idealne — ale było nasze. Bez telefonów, za to z podwórkiem pełnym głosów, kasetami przewijanymi ołówkiem i mamą wołającą z balkonu: „Kolacja!”
Może nie mieliśmy wszystkiego, ale mieliśmy siebie. Za czym z tamtych lat tęsknisz najbardziej?