⚔️Republika smoka⚔️
💬 Lubicie książki pełne politycznych intryg, zdrad i nieoczekiwanych zwrotów akcji, w których do samego końca nie wiadomo, komu można zaufać?
Myślałam, że po pierwszym tomie jestem przygotowana na wszystko.
Oj jak bardzo się pomyliłam… Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i chyba jeszcze długo będę je przeżywać.
Czuję się zdradzona tak samo jak Rin…
Książka utrzymuje klimat pierwszego tomu. Nadal jest brutalnie, politycznie, nieprzewidywalnie i emocjonalnie.
Rin nie jest już tą samą dziewczyną, którą poznaliśmy na początku.
Jest bardziej impulsywna, gniewna, zagubiona i naznaczona tym, co przeżyła. Kieruję się głównie zemstą. Próbuje poradzić sobie ze stratą, poczuciem winy i własną mocą, a jednocześnie bardzo trudno odnaleźć jej się w roli dowódcy Cike. Nie zawsze wie, dokąd zmierza i komu właściwie powinna być lojalna.
Chcąc zemścić się na cesarzowej trafia na stronę możnowładcy smoka, który jest jednocześnie ojcem Nehzy.
Początkowo wydaje się, że wreszcie ma przed sobą konkretny cel. Tylko że w tym świecie praktycznie każdy ma własne interesy, ukryte motywy i plan, o którym nie mówi głośno. Im dalej czytałam, tym częściej zastanawiałam się: komu tutaj właściwie można zaufać?!
Bardzo ciekawa była dla mnie relacja Rin z Możnowładcą Smoka. Ona wyraźnie szuka jego aprobaty, chce udowodnić swoją wartość i znaleźć kogoś, kto wskaże jej kierunek. Tylko czy osoba, której oddające tak duży wpływ na siebie, rzeczywiście chce dla niej tego samego, czego ona chce dla siebie?
Całość jest niesamowicie spójna. Polityka, wojna, szamanizm, relacje między bohaterami. Wszystko się ze sobą łączy i ma znaczenie.
Jeśli chodzono końcówkę to nie przewidziałam takiego obrotu wydarzeń. Ostatnie rozdziały czytałam z coraz większym niedowierzaniem. Poczułam się zdradzona razem z główną bohaterką…
To seria, która potrafi emocjonalnie przejechać po czytelniku i jeszcze zostawić go z milionem pytań.
#wojnamakowa #republikasmoka #wojnamakowatrylogia #wojnymakowe