Instagram story viewer> @bath_reader> Post
18 days ago
Photo by Bath_reader on October 16, 2026. May be an image of diary, book and text.
Photo by Bath_reader on October 16, 2026. May be an illustration of poster, magazine and text.
Photo by Bath_reader on October 16, 2026. May be a doodle of poster, magazine and text.
Photo by Bath_reader on October 16, 2026. May be a graphic of magazine, poster and text.
Photo by Bath_reader on October 16, 2026. May be a doodle of poster and text.
10
Posted On: October 16th 2026, 07:39 am
Ten odcinek mógłby mieć tytuł: bliskie spotkania ze śmiercią…

Mój tato ma wiele cech wspólnych z tatą Gospodinowa. Podobny wiek, luźne podejście, skłonność do żartów, lekkość, zjednywanie sobie ludzi, priorytetowe traktowanie wymuskanego ogrodu oraz… bagatelizowanie zdrowia. A przynajmniej było tak do niedawna, bo niestety element choroby w życiorysie też mają wspólny…

Jedną z funkcji literatury jest oswajanie. Oswajanie z tematami trudnymi, zdarzeniami od których nie ma ucieczki, których boimy się najbardziej, a śmierci bliskich niewątpliwie boimy się najbardziej. Oswajanie to wystawianie na próbę, na działanie czynnika uruchamiającego w nas co czułe, co miękkie i najwrażliwsze, tam gdzie swędzi, gdzie rwie i gdzie boli. Gospodinow wystawił mnie na ciężką próbę - próbę oswojenia umierania ojca, dlatego to jedna z najtrudniejszych emocjonalnie lektur z jakimi przyszło mi się mierzyć. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek wylała nad książką tyle łez… Opowieść Gospodinowa jest tak intymna jak uniwersalna. Dlatego tak mierzi i zachwyca, bo jest ludzka, pisana sercem i emocjami ujętymi przez rozum w literaturę doświadczeń.

Uznanie należy się również tłumaczce - Magdalenie Pytlak, która mistrzowsko oddała tu język wiecznie nieobecnych ojców czasów komuny. Podjudzanie, powiedzonka o orłach, małomówność, zaklęcie we własnym, niedostępnym dla nikogo oprócz nich samych świecie i wstydliwe, niewypowiedziane cierpienie.

To książka, której nie polecam nikomu, nie dam jej tacie ani przyjaciółce, która straciła niedawno mamę. To książka, która trafia do tych, do których ma trafić w momencie kiedy jej potrzebują. Bo ta książka boli jak nieuchronność śmierci.

Georgi Gospodinow ,,Ogrodnik i śmierć”, z języka bułgarskiego przełożyła Magdalena Pytlak, Kraków, 2025 r.

@wydawnictwoliterackie
Comments (10)
krzysztof_m_k 17 days ago

krzysztof_m_k

Jak rozmawiać z ludźmi jeśli nie czytało się Heideggera: Wiecie, życie to żegluga ku śmierci. Ciągle o tej śmierci wspominał. Tak, o śmierci dużo myślał. Aż umarł i przestał. No, mądry człowiek to był.

zokladki 18 days ago

zokladki

Będzie czytytane

zapau_do_czytania 18 days ago

zapau_do_czytania

Tak napisałaś, że sobie teraz trochę podbiorę z tego i dołączę do zapisków z Gospodinowa. 2,5 roku temu straciłem ojca w kilka minut, więc czytając tę książkę miałem momentami absurdalne poczucie, że autor miał… lepiej (sic!), a ja mu trochę zazdroszczę (wtf?). Ważyłem na szalach, to czego nie da się porównać, bo ciężar na każdej z nich przygniata do ziemi. To bardzo ważna dla mnie książka, pokazująca siłę literatury spotykająca się z naszą bezsilnością. Ale chyba nie mam siły jeszcze jej polecać, bo wiem ile może pootwierać ran. Btw Gospodinow to musi być wspaniały człowiek. 🔥

ola_wbibliotece 18 days ago

ola_wbibliotece

Serce mi się ściska. Dziękuję Ci za szczerą, osobistą opowieść.

z.polki 18 days ago

z.polki

Podczas studiów filozoficznych miałam zajęcia z tanatologii, które uświadomiły mi, że medykalizacja śmierci zrobiła z nas społeczeństwo, które ze śmiercią nie obcuje, a tym samym często nie umie nazwać tego, co przeżywa dookoła śmierci bliskiego – żałoby, a ona zaczyna sie długo przed ostatnim oddechem bliskiej nam osoby. Podobno upływający czas najbardziej widać po dzieciach, a ja najbardziej widzę go po moich rodzicach, którzy z roku na rok posuwają się w latach i zmagają z kolejnymi schorzeniami, które rysują nowe bruzdy na ich twarzach… Oswajanie bywa bardzo bolesne.

More posts

back to up