Instagram story viewer> @wiktor.slojkowski> Post
4 days ago
W ten weekend postanowiłem przeprowadzić na sobie eksperyment. Sprawdzić, czy jestem w stanie przez dwa dni nie rozmawiać z nikim przez telefon. To, że niespecjalnie spotykam się z ludźmi, jest akurat moją codziennością. Ale telefon to zupełnie inna historia. Postanowiłem nie odbierać, nie oddzwaniać i nie uczestniczyć w rozmowach, na które zwyczajnie nie mam ochoty. Dlaczego? Bo od pewnego czasu mam wrażenie, że ludzie bombardują mnie swoimi frustracjami, pretensjami i negatywnymi emocjami. Coraz częściej doświadczam czegoś, co określa się mianem narcyzmu konwersacyjnego. Rozmówca mówi o sobie. O swoich problemach, sukcesach, rozczarowaniach. A kiedy ja próbuję powiedzieć coś o sobie, rozmowa błyskawicznie wraca na jego tory. Moje doświadczenie staje się jedynie pretekstem do kolejnej opowieści o nim. I pomyślałem: dlaczego właściwie mam w tym uczestniczyć? Dlaczego czyjaś potrzeba mówienia ma być ważniejsza od mojej potrzeby spokoju?

Zrobiłem jeden wyjątek. Porozmawiałem z koleżanką, która naprawdę interesuje się tym, co u mnie. Która potrafi nie tylko mówić, ale również słuchać. I była to rozmowa, po której nie czułem się emocjonalnie wyczerpany. Od jakiegoś czasu uczę się mindfulness i coraz lepiej rozumiem, że uważność nie polega wyłącznie na obserwowaniu oddechu czy siedzeniu w ciszy. To również umiejętność zauważania, co nam służy, a co nas wyczerpuje. Które relacje nas wzmacniają, a które jedynie konsumują naszą uwagę. Przez te dwa dni odkryłem coś zaskakującego. Nie tęskniłem za telefonem. Nie miałem poczucia, że coś tracę. Przeciwnie. Poczułem ogromną ulgę.

I kiedy kończy się mój mały, prywatny silent retreat, pojawia się pytanie: czy oddzwonię na wszystkie nieodebrane połączenia? Nie. Nie oddzwonię. Bo zrozumiałem, że nie każda rozmowa jest kontaktem. Nie każda obecność jest bliskością. I nie każdy, kto chce być wysłuchany, jest gotowy wysłuchać mnie. Mindfulness uczy mnie, że mogę być życzliwy wobec innych, nie rezygnując z życzliwości wobec samego siebie. Czasami największym aktem troski o siebie jest po prostu nieodebranie telefonu.
56
Posted On: November 1st 2026, 08:37 am
W ten weekend postanowiłem przeprowadzić na sobie eksperyment. Sprawdzić, czy jestem w stanie przez dwa dni nie rozmawiać z nikim przez telefon. To, że niespecjalnie spotykam się z ludźmi, jest akurat moją codziennością. Ale telefon to zupełnie inna historia. Postanowiłem nie odbierać, nie oddzwaniać i nie uczestniczyć w rozmowach, na które zwyczajnie nie mam ochoty. Dlaczego? Bo od pewnego czasu mam wrażenie, że ludzie bombardują mnie swoimi frustracjami, pretensjami i negatywnymi emocjami. Coraz częściej doświadczam czegoś, co określa się mianem narcyzmu konwersacyjnego. Rozmówca mówi o sobie. O swoich problemach, sukcesach, rozczarowaniach. A kiedy ja próbuję powiedzieć coś o sobie, rozmowa błyskawicznie wraca na jego tory. Moje doświadczenie staje się jedynie pretekstem do kolejnej opowieści o nim. I pomyślałem: dlaczego właściwie mam w tym uczestniczyć? Dlaczego czyjaś potrzeba mówienia ma być ważniejsza od mojej potrzeby spokoju?

Zrobiłem jeden wyjątek. Porozmawiałem z koleżanką, która naprawdę interesuje się tym, co u mnie. Która potrafi nie tylko mówić, ale również słuchać. I była to rozmowa, po której nie czułem się emocjonalnie wyczerpany. Od jakiegoś czasu uczę się mindfulness i coraz lepiej rozumiem, że uważność nie polega wyłącznie na obserwowaniu oddechu czy siedzeniu w ciszy. To również umiejętność zauważania, co nam służy, a co nas wyczerpuje. Które relacje nas wzmacniają, a które jedynie konsumują naszą uwagę. Przez te dwa dni odkryłem coś zaskakującego. Nie tęskniłem za telefonem. Nie miałem poczucia, że coś tracę. Przeciwnie. Poczułem ogromną ulgę.

I kiedy kończy się mój mały, prywatny silent retreat, pojawia się pytanie: czy oddzwonię na wszystkie nieodebrane połączenia? Nie. Nie oddzwonię. Bo zrozumiałem, że nie każda rozmowa jest kontaktem. Nie każda obecność jest bliskością. I nie każdy, kto chce być wysłuchany, jest gotowy wysłuchać mnie. Mindfulness uczy mnie, że mogę być życzliwy wobec innych, nie rezygnując z życzliwości wobec samego siebie. Czasami największym aktem troski o siebie jest po prostu nieodebranie telefonu.
Comments (56)
scharon48 a day ago

scharon48

👏❤️

dodka84 3 days ago

dodka84

Mnie też to otacza, nienawidzę NARCYZMU KONWERSACYJNEGO. czasem w skrajnej formie.

weraciechowska 3 days ago

weraciechowska

👏👏👏

annasenkara 3 days ago

annasenkara

❤️

perly_vintage 4 days ago

perly_vintage

Czyste złoto 🔥

amazigh_wife 4 days ago

amazigh_wife

Mam 36 lat. Jedna przyjaciółkę która mieszkała koło mnie całe moje życie, ale zaczęłyśmy się przyjaźnić dopiero po śmierci mojej mamy. Pomogła mi wtedy gdy byłam na totalnym emocjonalnym dnie… obecnie potrafimy nie gadać ze sobą np tydzień ale jak już zaczniemy to każdy się ZAWSZE zapyta co u niej i na prawdę słucha. Miałam tez koleżanki które stawiały mnie w takich sytuacjach jak ty miałeś. Gadały i gadały wiecznie o siebie. Zakończyłam znajomości w jeden dzień. Nie pozwalam im wracać. Nie tęsknię i nie czuję potrzeby na dalszy kontakt. Kiedyś jedna z koleżanek próbowała rok utrzymać ze mną znajomość aż w końcu powiedziałam jej wprost - zwykle z ciebie chamidło, wiecznie zazdrosne i nie życzące ani mi ani innym dobrze. Zostań w swojej strefie. Teraz mam spokój ❤️

wy.kasia 4 days ago

wy.kasia

Ciekawe jest to co napisałeś,bo czytam jakby o sobie.Latami byłam "konfesjonałem" dla wielu osób-czasem obcych,którzy w kontakcie ze mną aktywowali w sobie chęć podzielenia się "dramatami". Oczywiście bez wzajemności i ja to bardzo długo nosiłam w sobie,przeżywałam.Dopiero od 3-4 lat ograniczyłam kontakty do minimum,chęci wygadania się i przerzucenia na mnie własnych problemów kasuje przy pierwszych słowach.Ostatnio miałam myśl...a może przesadzam i pozwoliłam sobie na większą otwartość.Już wiem,że nie warto i ja prostu taka jestem-lubię ludzi ale z daleka ode mnie i mają ode mnie nic nie chcieć.

yuki_na_szlaku 4 days ago

yuki_na_szlaku

bardzo mądre przemyślenia 🍀🍀🍀

joannat0101 4 days ago

joannat0101

W punkt ❤️

falconfoto1 4 days ago

falconfoto1

Pięknie 😊❤️

bettysue9 4 days ago

bettysue9

❤️

aflowers4angels 4 days ago

aflowers4angels

Ja praktycznie nie odbieram telefonów od bardzo dawna. Spokojnej i pięknej jesieni Ci życzę. Uściskaj ode mnie piesełki. 🐕🐕🌞

Load More

More posts

back to up