
3 days agoMnie też to otacza, nienawidzę NARCYZMU KONWERSACYJNEGO. czasem w skrajnej formie.
4 days agoMam 36 lat. Jedna przyjaciółkę która mieszkała koło mnie całe moje życie, ale zaczęłyśmy się przyjaźnić dopiero po śmierci mojej mamy. Pomogła mi wtedy gdy byłam na totalnym emocjonalnym dnie… obecnie potrafimy nie gadać ze sobą np tydzień ale jak już zaczniemy to każdy się ZAWSZE zapyta co u niej i na prawdę słucha. Miałam tez koleżanki które stawiały mnie w takich sytuacjach jak ty miałeś. Gadały i gadały wiecznie o siebie. Zakończyłam znajomości w jeden dzień. Nie pozwalam im wracać. Nie tęsknię i nie czuję potrzeby na dalszy kontakt. Kiedyś jedna z koleżanek próbowała rok utrzymać ze mną znajomość aż w końcu powiedziałam jej wprost - zwykle z ciebie chamidło, wiecznie zazdrosne i nie życzące ani mi ani innym dobrze. Zostań w swojej strefie. Teraz mam spokój ❤️
4 days agoCiekawe jest to co napisałeś,bo czytam jakby o sobie.Latami byłam "konfesjonałem" dla wielu osób-czasem obcych,którzy w kontakcie ze mną aktywowali w sobie chęć podzielenia się "dramatami". Oczywiście bez wzajemności i ja to bardzo długo nosiłam w sobie,przeżywałam.Dopiero od 3-4 lat ograniczyłam kontakty do minimum,chęci wygadania się i przerzucenia na mnie własnych problemów kasuje przy pierwszych słowach.Ostatnio miałam myśl...a może przesadzam i pozwoliłam sobie na większą otwartość.Już wiem,że nie warto i ja prostu taka jestem-lubię ludzi ale z daleka ode mnie i mają ode mnie nic nie chcieć.
4 days agoJa praktycznie nie odbieram telefonów od bardzo dawna. Spokojnej i pięknej jesieni Ci życzę. Uściskaj ode mnie piesełki. 🐕🐕🌞
