Instagram story viewer> @_uczuciowa> Posts
83
followers
579
following
POSTS STORIES REELS TAGGED
"Świt onyksu" 🌸

Czyli książka którą miałam możliwość przeczytać dzieki booktourowi, który organizowała cudowna @corkaksiegarza za co ogromnie dziekuje!

4/5 ⭐️

Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak wkręciłam się w książkę. Naprawdę. "Świt Onyksu" totalnie mnie pochłonął i już po kilku rozdziałach wiedziałam, że to będzie coś więcej niż zwykła fantastyka.

Najbardziej kupiło mnie to, że ta historia jest po prostu… inna. Nie czułam, że czytam coś, co już było milion razy. Było w tym coś świeżego, trochę mrocznego, trochę emocjonalnego i mega wciągającego. Taki klimat, że aż nie chce się odkładać książki, tylko czytać dalej, nawet jak już powinnam iść spać.

Bohaterowie też są super, nie idealni, nie sztuczni, tylko tacy, którym się wierzy. Ich relacje wciągają i momentami miałam wrażenie, jakbym była gdzieś obok nich i wszystko przeżywała razem z nimi. Jednak nie moge zapomnieć o samej fabule: cały czas coś się dzieje, ale nie ma w tym przesady czy chaosu, wszystko się dobrze układa i trzyma w napięciu, co w tego typu książkach jest dla mnie najważniejsze

Bardzo podobał mi się też styl pisania autorki, czyta się to lekko, ale jednocześnie są momenty, które naprawdę zostają w głowie. Taki mix, który rzadko się trafia.

Jeżeli miałabym zwrócić uwage na rzeczy które mi przeszkadzały byłoby to na pewno zakończenie, trochę mnie ono zawiodło, bo było przewidywalne. Takie… znajome, trochę jak w innych książkach z tego gatunku. Liczyłam na coś bardziej zaskakującego po tym, jak dobra była cała reszta.

Trochę wybijało mnie też powtarzanie niektórych słów, szczególnie ich odpowiednik naszych przekleńst czyli: „na kamienie”, czy duża ilość powtarzających sie poprostu słów czy nawet całych sformułowań. W pewnym momencie zaczęłam to zauważać częściej niż bym chciała. Ale rozumiem, że to kwestia tłumaczenia, dlatego bo gdybyśmy zastąpili te zdania innymi, zostałby odebrany klimat, który autorka chciała abyśmy w danej sytuacji czuli.

Ale szczerze? To są naprawdę małe rzeczy przy tym, jak bardzo ta książka mnie wciągnęła. Dawno nie czytałam czegoś, co aż tak mnie porwało i sprawiło, że nie chciałam kończyć. 

@wydawnictwonowestrony by @_uczuciowa
6
6 months ago
Download
Zastanawialiście się kiedyś jakby to bylo gdyby to elfy stały wyżej w hierarchi niż ludzie?

Jeśli tak to zapraszam was na recenzje książki "Hegemon Apopi" autorstwa @j.k.komuda , którą miałam możliwość przeczytać dzięki uprzejmości @corkaksiegarza która na swoim profilu organizowała booktour właśnie z tą pozycją

4/5 ☆

Na początku czytanie tej książki było dla mnie trochę jak jazda na karuzeli, miałam mieszane uczucia. Apopi na początku mnie irytowała, ciągle przeklinała, rzucała  słowa innym prosto w twarz i wydawało mi się, że nie da się jej lubić. Chciałam nawet odłożyć książkę, bo miałam wrażenie, że nic mnie tu nie wciągnie. Ale postanowiłam dać jej szansę i bardzo dobrze, bo im dalej w fabułę, tym bardziej wciągała.

Świat elfów jest po prostu niesamowity. Autorka naprawdę przemyślała każdy szczegół. Na przykład ogromne drzewo, na którym mieszka społeczeństwo elfów: domy i drabiny rozciągające się na różnych poziomach, wszystko wygląda jakby było z innej bajki, a jednocześnie ma w sobie brutalną hierarchię. Ludzie są tam traktowani gorzej niż zwierzęta, ale patrzenie, jak Apopi próbuje sobie poradzić w tym świecie, było fascynujące. Bardzo podobało mi się też pokazanie podziału elfów na różne plemiona, każde z własnymi tradycjami i usposobieniami. Ten kontrast dodawał historii głębi i pokazywał, że ten świat nie jest czarno-biały.

Opisy owej krainy były tak barwne, że czułam, jakbym sama tam stała, świat był jednocześnie piękny i niebezpieczny. 

Kolejne sceny, gdy próbuje znaleźć sojuszników i zrozumieć, otaczający ją świat, były świetnie napisane, bo pokazują, że Apopi nie jest już tylko przypadkową bohaterką, ale kimś, kto musi walczyć i planować, swoją przyszłość w świecie o którym nic nie wie.

Bardzo polubiłam też przemiany bohaterów. Pewien elf (nie będe zdradzać wam o kim mowa byście mieli niespodzianke) z początku wydawał się zimny i nieprzystępny, z czasem pokazał inne oblicze. Nie powiem, że go uwielbiam, ale zaczęłam rozumieć jego decyzje i momentami nawet mu kibicować. To samo dotyczy Apopi, jej sposób myślenia i reakcje zmieniały się w miarę jak poznawała świat i innych wokół siebie.

Resztę recenzji zostawiam wam w komentarzu... by @_uczuciowa
4
9 months ago
Download
"Wszystko zaczęło się od jednego wyzwania" - Lena M. Bielska "Challenge Accepted"

4,5/5 💫

Przyznam, że była to pierwsza książka Leny, po którą sięgnęłam i absolutnie się nie zawiodłam. To, jak mocno zżyłam się z tą historią, było dla mnie czymś wyjątkowym. Każda strona wciągała mnie coraz bardziej, niemal jak uzależnienie. Może to nietypowe porównanie, ale właśnie tak się czułam, czytając losy Mallory i Milesa. Każdy rozdział pochłaniałam z zapartym tchem, a sposób, w jaki autorka wykreowała bohaterów, po prostu zachwyca.

Miles szczególnie skradł moje serce – jego troska, wyrozumiałość i to, jak bardzo potrafił dbać o Mallory, zwłaszcza w drugim tomie, były niezwykle poruszające. Gotowość do poświęceń i rezygnacji z własnych marzeń dla ukochanej sprawiła, że nie dało się go nie pokochać. Muszę przyznać, że momentami tak bardzo przeżywałam ich historię, iż sama odczuwałam zazdrość, którą mógł czuć Miles.

Choć fabuła opiera się na znanym motywie enemies to lovers, miała w sobie „to coś”, co sprawiło, że nie była przewidywalna. Jednym z moich ulubionych fragmentów był moment, gdy Miles miał spełnić wyzwanie i pocałować najładniejszą dziewczynę. Ta scena była nie tylko urocza, ale i pełna emocji, które pięknie oddały rozwijające się między nimi uczucie.

Uwielbiałam również te drobne, a jednocześnie tak ważne elementy, które budowały wyjątkową więź między bohaterami, chociażby moment z kawą i mlekiem migdałowym czy znaczenie koszulki z numerem Millesa. To właśnie takie detale sprawiały, że historia nabierała autentyczności i jeszcze bardziej chwytała za serce.

Dużym atutem było także poruszenie trudnego tematu samookaleczenia. Zostało to wplecione w fabułę w bardzo wyważony sposób. Dzięki temu postać Milesa mogła jeszcze mocniej pokazać swoją wartość, a czytelnik otrzymuje ważne przesłanie: nie jesteśmy sami ze swoimi problemami i zawsze można znaleźć kogoś, kto poda nam rękę w trudnych chwilach.

Jedynym drobnym minusem był dla mnie fakt, że akcja momentami toczyła się zbyt szybko. Chciałabym móc jeszcze dłużej cieszyć się ich wspólną historią.

@lenambielska @wydawnictwokreatywne by @_uczuciowa
3
a year ago
Download

Download All

Save the photos and videos currently loaded on this page.

0Photos
0Videos
Ready to download 0 / 0

Keep this tab open until your download is ready.

back to up