Instagram story viewer> @ehhhhahah> Posts
2.6K
followers
2401
following
nowy album 'dotknij trawy' out 26.11.2025
POSTS STORIES REELS TAGGED
Download All
about me as of September 2026 for newcomers:) by @ehhhhahah
13
24 days ago
Download
ponad pół roku minęło od wydania "dotknij trawy" w labelu @i.u_label 

album jest dostępny na bandcamp i soundcloud w pełnej wersji oraz na streamingach w wersji skróconej i bardziej dynamicznej

dajcie znać czy słuchaliście i czy muza jest oki??

W słowach @nika.stencel :

To miejsce nazywa się "Zrozumienie klub”. Organizuje wieczorki z muzą typu “kap, kap”. Skapywanie sounds! Chodź, trzeba się rozstroić, rozpaść, odrzucić oczekiwania. Wchodzi Katarzyna Ulga, robi wrażenie, ależ ma podkrążone oczyska!
Opadają twoje sparaliżowane wyspy policzkowe. Nadgarstki z zaciśniętym gardłem parasola. Kiście winogronowych rąk. Kap, kap.
Kluczowe jest dotykanie przedmiotów i zbieranie z nich kurzu.
Śmierdzące kalarepą papucie. Uciekające, kapryśne samochodziki. Piwonie zatrzaśnięte w łapce na myszy. Rozchrupane chrupki.
Z ich kurzu ulep nowości.
Patrz, Katarzyna Ulga tańczy właśnie na środku, wywija całunem swojego tańca, w trakcie otrzepuje się z kropel dźwięku.
Sprzężenie chwili przyciąga ją wyraźnie do przemęczonego Martina Karplusa w kącie. Ależ ma podkrążone oczyska!
Teraz! Wrzuć pomiędzy nich spanie ulepione z kurzu, może zrozumieją jak wiele zależy od chęci i umiejętności odpoczynku.
Skapywanie sounds wciąż trwa.

*credits
Music by @ehhhhahah
Cover art by @ola_sowinska__
Mastering by @gibbywesh

Released by In Unison (Brussels, BE)  in 2025 by @ehhhhahah
3
4 months ago
Download
ehs miałem dobry humor to trochę opadł, więc pora zapostowac. nie wiem co mnie dręczy. nie jestem w stanie powiedzieć, a poczucie że jest mi jakoś smutno jest trudne do zniesienia. i mean, nie czuję się jakoś źle, ale to jest coś co ciągle słyszę w terapi - żeby dopuścić emocje i nie rozładowywać ich. ale nwm, mam zawsze jednak podejście że coś z nimi należy zrobić, a to dotyczy też ciała - ostatnio wykonując jakieś mindfulnesowe ćwiczenia uwagi ciała po prostu poczułem jakbym skórę chciał z siebie zedrzeć. tyle dobrego, że widzę jakiś kierunek pracy. może pora przerzucić fokus z głowy do ciała.. ale jednocześnie jak jest ten smitek to lubię się pozadręczać, teraz np myśleniem o osobach których nie ma - tzn tych co umarły, tych co odeszły i tych, których odejście sobie wyobrażam. usłyszałem też w terapii że mam za dużą tendencję do samowystarczalnosci, juz od dziecka. zwłaszcza będąc dzieckiem to prowadzi do dźwigania więcej niż udźwignąć można. to też widzę i myślę o tym, o tym też jak mogę otworzyć się na współczucie od innych, w tym najbliższych. 

ja to was przepraszam bardzo (i siebie też) tak wgl że ten pej to oststnio ciągle terapiaposting, ale no po prostu w intensywnej terapi jestem. uwierzcie że i sam bym chciał z terapią skończyć, odliczam godziny i dni zmęczony tym bardzo jestem.. ale próbuje też może dostosować taktykę - myśleć bardziej ciałem, nie analizować emocji słowem, tylko obrazami jakimiś. może to tsk trzeba, kto wie.. by @ehhhhahah
8
4 days ago
Download
eh dni takie jak ten.. właśnie jak w memie, chciałbym dużo powiedzieć czemu i jak z tym humorem moim, ale w sumie to nie ma co i nie wiem co..

ale teraz trochę się cieszę, bo przysiadłem nad takim tam projektem długo i jestem w miarę zadowolony z rezultatów. 

dużo dzisiaj spałem i śniło mi sie ze pisalem artykuł na wikipedii (irl staram się o ststus redaktora ostatnio!) o jakims starym polskim serialu z krawczykiem (bo widziałem tiktoka z miodowych lat i krzyczeniem przez sen "czego stoisz na torach czego stoisz na torach" w kontkescie ostatnich wydarzen), w którym jakoś postacią była moja żona. a jaka była puenta tego snu to publicznie nie powiem.. ale jakoś mi utkwił ten sen, też jakieś jezioro tam bylo, jakieś dziwne pomieszczenia, w sumie to jeden z bardziej abstrakcyjnych snów jakie miałem od dawna jak sobie teraz myślę 

wgl to jakiś nie ufam swojemu umysłowi. właśnie dzisiaj też czytałem troche o delresji i jak ona psuje mechanizm kary i nagrody w muzgu i uczenia sie przez to. zauważyłem też że jakoś zawodzi mnie też często pamięć wobec emocji i odczuć, mówię komus ze podobal mi sie ten film co go 3 lata temu widzialem, a ten ktoś mi mówi że byl ze mna na tym w kinie i strasznie narzekałem na tegoż filma właśnie 🤔

eh boli mnie glowa, poxzytam chwile i pora zakonczyc ten dzien.. zobaczymy co przyniesie ten tydzien i kolejny, bo mam wrażenie że na najbliższy czas nie mam żadnych planów (poza dwoma lowkey zaleceniami-projektami które robie + chodzenie na terapie) by @ehhhhahah
1
16 days ago
Download
trudno ostatnio mam na terapii. najpierw nie wiem co znaczą słowa, a teraz byłem zapytany co bym chciał robix i jak żyć gdyby nie depresja. w sumie to rozwalilo mnie to pytanie bo nie wiem. przyzwyczailem sie do tego, jakby powiedział zabson. choć do swagu temu daleko..ale jak mam powiedzieć co ny mi miało sprawiać radość jak nic mi nie sprawia radości. by @ehhhhahah
6
25 days ago
Download
jeszcze wczoraj czy przedwczoraj czułem się wspaniale, a dzisiaj tak strasznie opadłem z sił że ledwo ruszyć się mogę.. to chore jak ciało/mózg z jednej strony są odłączone, a z drugiej połączone.... za niedługo z kinga nam będzie pykać 10 lat związku. w sumie chyba nie świętujemy za bardzo takich rzeczy, lecz myślimy się może gdzieś na weekend wybrac, ino gdzie... może cieszyn? dunno. czuję się też jakoś tak osamotniony ostatnio. szczerze najgorsze w depresji jest to doszukiwanie się w sobie, patrzenie w głąb (że jestem głąbem hehe) siebie ciągle, polecam książkę 'tak wyszlo' natali ginzburg o tym była trochę i była fajna. ja to nawet nie wiem czy ja mam tę depresję momentami nawet w sumie prawdę mówiąc. pewnie mam, ale to też dla mnie jest takie blokujące że czuję że nie powinienem jej mieć. jakbym oszukiwał siebie i innych że coś jest nie tak. przez pomyłkę wypiłem kawę o 20 🤣 więc teraz zamiast spać będę do pułnocy grać w indiana jonesa na switchu w łóżku, w sumie fajnie. ale właśnie to jest taki stan, że mam jakoś trochę tej energii, ale cały dzien nie mialem, ale jak już mam to nie mam na co jej spożytkować; nic do roboty nie wydaje mi się sensowne. ale jutro może zrobię sobie pizze w domu, bo może będę mieć taki domowy piec do pizzy. czy normalny człowiek działa tak że się z takich rzeczy cieszy i takie rzeczy robią że chce się rano wstać z łóżka? że ma się wolną sobote, można se zrobić pizze, kupić kole, oglądać seriale — bo mnie to nie cieszy, co najwyżej czuję spokój że przynajmniej nie będę musiał jutro sprosiować oczekiwaniom innym. ogólnie to mimo że jestem 💯 zmęczony to czuję się relatywnie miło, piszę tego posta, jakaś przyjemna muzyczka gra w tle, nie jest jakoś źle (czuję się bardzo jak ta piosenka safari niemnieckiego zespołu 125 ruenmontmartre). np mogę poczuć wdzięczność że to czytasz potencjalny czytelniku:) dzięki że chciało ci się doczytywać do końca i obchodzi cię co u mnie by @ehhhhahah
8
a month ago
Download
nie mam nic za bardzo do powiedzenia, żyję sobie powoli. wysłałem oststnio trochę spontanicznie demo swojego albumu, ale nwm czy co z tego będzie. gram w indiana jones wielki krąg na switchu i mi sie podoba ta głupia gierka. w sumie trochę lubie postać indiany xd taki arogancki luzak, żądny przygód. szkoda tylko że jankes. śniło mi się dzisiaj że wygrałem 20k zł na automatach xd włożyłem 120k i pieniądze się tak sypały z nieba. w tym śnie obracało się tylko groszowymi monetami. kupilem niedawno pusha 2 troche spontanicznie bo byl w super niskiej cenie (700zl), choć mocno zajechany, ale jakos nie sprawia mi przyjemności używanie go. bardzo jestem ciekaw ile będzie kosztować tnaklawiatura od polyend, którą ogłosili dzisiaj, taka niby zwykla klawiatura qwerty ale z potencjometrami j przyciskami f tak żeby była klawiatura midi, fajne. tylko zeby nie kosztowala wiecej niz 500 zl, pewnie bedzie bardziej 1000 ehh. bardzo podobał mi się też serial the night of. zmieniam też leki, trochę moim celem terapeutycznym było zejście z leków, ale teraz nie wiem czy to dobry pomysł w sumie. psychiatra mi powiedział że można żyć latami na takich niskich dawkach leków jak mam i w sumie zastanawiam się co to za cel żeby żyć bez leków. ale jakbym był bardziej lękliwy w najblizszym czasie to temu. myale tez jak sie zabrać za założenie labelu i chcialbym to zrobic, ale jednocześnie nie wiem jak to zrobić i się boję tej decyzji. jeszcze wciąż wątpię czy to dls mnie by @ehhhhahah
3
a month ago
Download
ssup u was folks? cieszycie się że pogoda jest w sam raz? że zaraz się skończy lato 😈 moja tżetka miała ze mnie beke ostatnio, bo mówię że już widać że słońce już takie zmęczone sierpniowe i zaraz jesien, a tak w ogóle to trzeba pomyśleć jak w tym roku spędzimy wigilie. trochę myślę o tym że nie potrafię być tu i teraz, myślę o tym dużo - również w kontekście seksualnym. trochę ostatnio uświadomiłem sobie jak jednak silne jest też tabu seksualności i nie wiem co o tym myśleć. jakoś mi się wydawało że te czasy już minęły że sex to zakazane słowo, a jednak w ciągu terapii widzę jak trudno jest mi o tym mówić ! a przecież to jest ważne.. może nawet bardzo.. gdzieś kiedyś czytałem że freud trochę specjalnie prowokująco mówił takim językiem jakim mówił o psychoanalizie, ale nwm czy to prawda, ale trochę mnie to zastanawia. co mnie zastanawia to również mój nastrój. ostatnio dość mocno się na nim skupiam i widziałem że dokładnie od środy popołudniem (albo czwartku, mógłbym sprawdzić w kalendarzu gdyby to było istotne xd) do dzisiaj do południa miałem bardzo apatyczny i melancholijny nastrój. dzisiaj jak wracałem do domu nagle poczułem się jednak szczęśliwie i spokojnie i w sumie to nie wiem tak dokładnie czemu. będe się nad tym zastanawiał na terapii. jestem też w tym momencie przepelniony wdzięcznością że otrzymuję profesjonalną i kompleksową pomoc. myślałem też trochę o tym czy nie przesadzam ze swoim dbaniem o zdrowie psychiczne, że może nie jest ze mną aż tak źle na to ile czasu poświęcam na leczenie..? ale dzisiaj uświadomiłem sobie że przecież to mega głupie, żeby takie leczenie podejmować w momencie kiedy jest już ultrachujnia. dużo lepiej jest działać wyprzedzająco i wyciągnąć z tego życia tyle spokoju i beztroski ile się da.. by @ehhhhahah
1
2 months ago
Download
nudy a co u was. ja dużo czytam ostatnio bardzo mi się podobał kapelusz w lamparcie centki, teraz czytam mapa barbary sadurskiej oraz na zakładkę zacząłem wszystkie me daremne żale miriam toews. ta mapa chyba najmniej z tej trujki mi siedzi. mam jescze raczej bohater do przeczytania i coś tam pereca. mam ostatnio więcej czasu na myślenie o życiu, więc z trgo korzystam i więcej myślę o życiu. ale ciągle mam ok strój nastrój. więc czuję spory spokój, choć dzis i wczoraj czuję coraz większą melancholię i takie znudzenie apatyczne. a co u was? ogólnie to jak sobie o tym zyciu myślę to właśnie wdzięczność czuję wobec społeczności tzn ludzi którzy kiedys czytali jakies moje posyy lub teraz czytają. dobrze wiedziec, że kogoś to obchodzi, w sumie może mogę pomyśleć o tej potrzebie bycia zauważonym i usłyszanym, bo mam w końcu dużo cxasu na myślenie teraz by @ehhhhahah
4
2 months ago
Download
ostatnio czuję się mega git, co jest trochę problemstyczne dla mojego procesu terapeutycznego xd no ale nic tylko się cieszyć, a jak się zepsuje to analizować. może w sumie też tak być że ja po prostu nie lubię mojej pracy. oststnio myślałem żeby rzucić wszystko i zostać księgarzem-artysta xd w sensie mieć pracę na bare minimum (najlepiej związaną z kulturą) oraz cisnąć własne rzeczy. ale ja wiem że to się tak myśli a w praktyce wygląda inaczej, zresztą nie stać mnie na to za bardzo. jakbym mocno mocno zacisnął pasa to z pół roku może bym przeżył z własnych oszczędności, moze z półtora gdybym byl na utrzymaniu mojej konkubiny hehe no ale nic, znowu jestem w jakimś takim marzycielskim stadium a za dwa dni będzie mi się wydawało to głupie, już mi się w sumie takie wydaje. poza tym dzisiaj wyslalem artykuł na call for papers, po raz pierwszy od nastu lat wsiadlem na rolki a w ostatnie dni też uczę się robic muzyki do gry wideo. więc to wszystko są fajne rzeczy, które mnie w takim lekko marzycielskim stanie utrzymują, nie wspominając o wspaniałej pogodzie ahh by @ehhhhahah
0
2 months ago
Download
coś mi się wyjątkowo nie chce spać. ale nie że bezsenność, bo jakbym zamknął oczy to bym zasnął, ale jakies takie że nie chcę. mam wrażenie że ten ciężki okres mi się skończył który miałem i który z miesiąc trwał. ale no po prostu to wszystko dążyło do pewnej decyzji życiowej która w poniedziałek zdarzy się. ewidentnie mam duże problemy z jakimś takim planowaniem życia, podejmowaniem decyzji właśnie.. mam jakieś może skryte marzenia które wydają mi się najpierw zajebiste, a później głupie i strach że może od początku były głupie jest paraliżujący. np chciałbym mieć kiedyś wlasny punkt gastronomiczny (obojętne czy kawiarnia czy jakieś jedzenie; bardziej interesuje mnie zarządzanie i tworzenie miejsca), ale totalnie nie widzę nigdy horyzontu gdy miałbym podjąć taką decyzję. a jeśli już bym sobie to postanowił, to albo zjadłaby mnje ciągle strach czy nie popełniłem jakiegoś błędu albo od razu myśli w stylu że chłop ledwo jajecznice umie robić a ludzi by chciał karmić, śmiechu warte. no nieważne. tak chciałem zagaić że jakieś takie zmiany życiowe przychodzą mi z wielką trudnością, ale może to nie jest źle (choć na pewno bardzo dużą uciążliwością jest ta krytyka w glowie). kiedyś sobie zidentykowalem własne myśli że wszystko w swoim życiu deprecjonuje: praca - nudna i bez ambicji, studia - gownokierunek, muza - amatorszczyzna. i tak ze wszystkim, aż w sumie sporo zacząłem się zastanawiać co wgl daje jakąkolwiek wartość. no i tak mi wyszło że nic xd w senie taka kmina typowa mi weszła że nic nie ma sensu, ale w rozumieniu że z żadnego życia nie ma pożytku, ludzkość tylko eksploatuje zasoby i produkuje rzeczy sama dla siebie. nwm może w tym chodzi o to że jak prokreacji nie traktuje się jako wartość sama w sobie to nagle nic nie jest wartościowe. ofc skoro już tu jestem to mogę próbować jakoś szukać sposobów na to, żeby umilać i ułatwiać życie innym (albo nie utrudniać). no i ja myślę że to dobrze podsumowuje moj stan psychiczny: nie chcę odchodzić z tego świata, ale sam się tu nie wpraszałem i nie widzę powodu aby moja by @ehhhhahah
4
2 months ago
Download
miałem teraz 2 przezajebiscie ciężkie dni. wiecie, przez ost 3msc wyobrażałem sobie ten scenariusz, który ziścił się w czwartek. może to nie było nic poważnego, tylko w mojej głowie, a może faktycznie było to coś dużego - nie wiem. coś jakby człowiek ciągle planował wypowiedzenie uczuć do swojego krasza i w końcu ro zrobił. tylko to bylo w miejscu w pracy xd i bynajmniej nie chodziło o miłość xd no i ofc po tym nastała gęsta cisza, nieznośna (dla mnie) atmosfera, brzuch bolał z nerwów, a głowa z bieganiny myśli boli wciąż. either way, po 2 dniach siedzę teraz na balkonie, palę szluga i.. słucham mojego ostatniego albumu xd bo pomyślałem że to trochę moment dla mnie jednak. że może ciągle uciekam od tego kim jestem, jak chcę się określić. i słucham sobie tego albumu i jestem z niego zadowolony. że słychać w nim (albo ja słyszę tylko) całe to cierpienie; wszystkie te nieznośne migreny. że ten album jest pokręcony i nieskładny jak moje myśli i że to w sumie jest fajne. i chuj nawet jeśli tylko ja to słyszę. i chuj że nie wiem jaki tego jest cel, po co to publikowałem, skoro może mało do kogo to trafia. jest to może jakaś ulga DLA MNIE.i efekt mojej ciężkiej pracy, z której powinienem być zadowolony. i może nawet dlatego tylko warto, żeby później usiąść na balkonie i posłuchać co się kiedyś czuło. choć też wiem, że do kogoś ten album mimo wszystko trafia, nawet jeśli to są pojedyncze osoby, to jest to mega magiczne że one są. trochę w tym wpiscie chodzi o to, że jak ostatnio pisałem że anhedonia to jest takie skupianie się na swoich emocjach, to zapomniałem dopisać ze swoich, ale tylko negatywnych emocjsch. że to wszystko wychodzi z punku jakiegoś bezsensu i że może trzeba sobie pozwolić na jakieś samozadowolenie. by @ehhhhahah
0
2 months ago
Download
×

Download all media on this page

Photos Videos
back to up