Instagram story viewer> @moje.strony> Posts
1.1K
followers
1204
following
Cześć, jestem Daria. 🌸
Dzielę się tym co czytam 📚
💌 [email protected]
POSTS STORIES REELS TAGGED
💭 Czy znacie sprawę, na której inspirowany jest Ostatni spacer? 
Jeśli tak, czy sięgnęlibyście po książkę opartą na historii, którą już dobrze znacie?

#współpracarecenzencka
 @wydawnictwoluna
@blaszczyk.szostak

Książka inspirowana jest jednym z najgłośniejszych zaginięć w Polsce. Tytułowa Nowika nie ma łatwego życia. W domu słyszy kłótnie lub złowrogą ciszę. Musi mierzyć się z trudną relacją z matką i ojczymem, a dodatkowo wplątuje się w niebezpieczne towarzystwo w pracy. Mimo przeciwności losu jest bardzo przebojową i charyzmatyczną dziewczyną, uwielbianą przez znajomych. Ma ambitne plany na przyszłość, chce zdać maturę i się wyprowadzić.

Książka napisana jest nieskomplikowanym językiem, czyta się ją bardzo szybko i jest naprawdę wciągająca. Lekki język nie oznacza jednak łatwych tematów. Momentami czułam psychiczne przeciążenie i trudno było mi zrozumieć, ile zła może wydarzyć się w życiu jednej osoby. Myślę, że uderzyło mnie to jeszcze mocniej, ponieważ historia inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami.

Prawdziwą historię znam bardzo dobrze. Swego czasu bardzo się nią interesowałam. Co od razu rzuciło mi się w oczy, to zabieg z imieniem głównej bohaterki. „Nowika” po zmianie liter brzmi przecież jak „Iwonka”.

Jeśli chodzi o minusy, momentami miałam wrażenie, że trudne tematy zostały opisane w zbyt banalny sposób. Czasami brakowało mi ich rozwinięcia. Miałam poczucie, że niektórym wydarzeniom i problemom poświęcono zbyt mało uwagi i czasu.

Sama końcówka była dla mnie zaskoczeniem. Przez całą książkę myślałam, że wszystko potoczy się jednak inaczej. Chociaż oczywiście zakończenie, chyba dla każdego, kto zna tę sprawę, było do pewnego stopnia oczywiste.
To książka, którą czyta się szybko, ale niekoniecznie szybko się o niej zapomina. Mimo kilku zastrzeżeń była to dla mnie bardzo wciągająca lektura. by @moje.strony
12
13 days ago
Download
🌳 Czy wiedzieliście, że warto przytulać się do drzew? Próbowaliście?

#współpracarecenzencka
@wydawnictwoluna

Drzewa wytwarzają fitoncydy czyli naturalne substancje, którym przypisuje się m.in. działanie przeciwdrobnoustrojowe. A kontakt z naturą może pomagać nam się wyciszyć, zredukować napięcie i po prostu na chwilę zwolnić.

O takim zwalnianiu jest ta książka.

Zazwyczaj chętnie sięgam po poradniki z myślą, że wyniosę z nich coś ciekawego. W tym przypadku zdecydowanie się nie zawiodłam.
„Recepta na energię” pokazuje 7 obszarów, w których możemy szukać regeneracji i czerpać energię:
• fizycznego
 • psychicznego
 • emocjonalnego
 • społecznego
 • sensorycznego
 • kreatywnego
 • duchowego

Podoba mi się, że nie jest to książka, którą trzeba czytać od początku do końca. Można spokojnie sięgać po rozdziały, które w danym momencie najbardziej nas interesują.
Ksiazka sprawiła, że zaczęłam zwracać większą uwagę na te małe rzeczy, które na co dzień łatwo przeoczyć. Zamiast ciągłego pędu czasem naprawdę warto się zatrzymać i spojrzeć na otaczającą nas przyrodę. 
Autor pokazuje też, jak na nasze samopoczucie mogą wpływać muzyka, filmy, czytanie książek czy kontakt z innymi ludźmi. I to ma sens, bo przecież każdego z nas regeneruje coś zupełnie innego.
Dużym plusem jest dla mnie również to, że przedstawiane wskazówki nie są wyłącznie luźnymi teoriami tylko kazda z nich została poparta wynikami badań.

To książka, z której można wyciągnąć coś dla siebie, nawet jeśli nie zamierzamy nagle zmienić całego swojego życia. Czasem wystarczy po prostu znaleźć własny sposób na zatrzymanie się na chwilę. 💚 by @moje.strony
28
17 days ago
Download
🐺 Czy wilk naprawdę jest zagrożeniem dla człowieka? 

Do tej pory właśnie z takim obrazem wilków najczęściej się spotykałam. Groźne, niebezpieczne, budzące strach. Ta książka pokazała mi jednak zupełnie inną stronę tych zwierząt. Nie spodziewałam się, że temat wilków aż tak mnie wciągnie, a lekturze zdecydowanie patrzę na nie trochę inaczej.

Inti przeprowadza się do Szkocji, gdzie wraz z grupą naukowców zajmuje się reintrodukcją wilków do tamtejszych lasów. Pomysł nie wszystkim się podoba. Mieszkańcy obawiają się o swoje bezpieczeństwo i zwierzęta.
Razem z Inti pojawia się jej siostra bliźniaczka. Tyle że nie jest już tą samą osobą co kiedyś. Za jej zachowaniem kryje się trudna i mroczna przeszłość. 

Najbardziej mnie urzekł klimat tej książki. Szkocka natura i dzikie lasy. Czytając, można było naprawdę poczuć jej piękno i siłę. 

Bardzo podobało mi się również prowadzenie historii w dwóch liniach czasowych. Dzięki temu stopniowo poznawałam przeszłość siostr. 

Ale nie będę udawać, że przez całą książkę byłam zachwycona. 😅
Momentami miałam wrażenie, że fabuła stoi w miejscu i książka trochę się dłuży. Na szczęście końcówka wynagrodziła mi te spokojniejsze fragmenty.  Spowodowała we mnie ogrom emocji od przerażenia po wzruszenie i niedowierzanie.
Niektóre zachowania Inti były dla mnie niezrozumiałe, ale mimo wszystko bardzo jej kibicowałam i chciałam, żeby w końcu udało jej się odnaleźć swoje miejsce.
To historia o cierpieniu, traumie I trudnej przeszłości, ale tez o pieknie zycia, sile kobiety i natury. 
To nie była dla mnie książka idealna, ale zdecydowanie taka, o której będę jeszcze myśleć. by @moje.strony
20
20 days ago
Download
🌙 Czy wasze sny są bardzo realistyczne? 

#współpracarecenzencka 
 @pawel_lesniak_pisarz
 @wydawnictwo_noca

Swego czasu czytałam sporo kryminałów i muszę przyznać, że ostatnio miałam na nie złą passę – nie wyróżniały się niczym szczególnym. Przy tej książce bardzo pozytywnie się zaskoczyłam!

Podeszłam do niej z lekką rezerwą, dlatego że to 3. część przygód Ireny, jednak nie stanowiło to żadnej przeszkody w czytaniu. Nie dało się odczuć, że coś się przegapiło, więc spokojnie można sięgnąć po tę historię bez znajomości poprzednich tomów.

Akcja dzieje się w Warszawie, gdzie Irena musi zająć się sprawą przemytu i handlu ludźmi. Na swojej drodze spotyka jednak Martę, która ma bardzo niepokojące sny. Widzi osobę, która ją ściga i zabija. Nikt dziewczyny nie bierze na poważnie, ale Irena postanawia przyjrzeć się tej sprawie…

Szczególnie spodobał mi się właśnie motyw snów Marty. Sam pomysł na to, że ktoś może we śnie zobaczyć własną śmierć, od początku budował we mnie ciekawość i sprawiał, że chciałam wiedzieć, co tak naprawdę się za tym kryje. Podobało mi się też to, że historia nie skupia się wyłącznie na jednym wątku, a kolejne elementy stopniowo zaczynają się ze sobą łączyć.

Bardzo polubiłam główną bohaterkę. Widać, że praca to jej powołanie i swoją postawą stara się odczarować obraz policjanta, który robi tylko to, co musi.

Akcja książki dzieje się bardzo dynamicznie, dzięki czemu czyta się ją naprawdę sprawnie i szybko. To zdecydowanie działa na plus w takim gatunku. No i nieoczywisty plot twist na końcu!
Chociaż muszę przyznać, że ostatniego zdania w książce domyśliłam się już na początku. (Nie jest ono związane z główną fabułą). 🤭

To jedna z tych książek, przy których chciałam czytać jeszcze tylko jeden rozdział. 😅  Spędziłam z nią naprawdę przyjemny czas, byłam ciekawa, jak skończy się historia i bawiłam się wyśmienicie! 
Polecam na rozpoczynającą się jesień 🍁 by @moje.strony
36
25 days ago
Download
❤️ Wierzycie w miłość, która zaczyna się od przyjaźni? ❤️ 

Bardzo, bardzo miło spędziłam czas u rodziny Tylczyńskich. Wiedząc, że to debiut autorki, @monikaklara_autorka tym bardziej doceniam, ile ta książka wniosła klimatu, humoru i po prostu przyjemnych wrażeń.
Urok wsi i beztroskę czuć tutaj na każdym kroku. Wątki imprez przy ognisku, pierwszych flirtów i związanych z nimi rozterek przywołały we mnie wspomnienia z własnej młodości. I chyba właśnie ten klimat kupił mnie najbardziej! 

W tym tomie skupiamy się na Melanii i Danielu, przyjaciołach z dzieciństwa. Z czasem zaczyna jednak uwidaczniać się między nimi uczucie, które oboje początkowo wypierają. Przyjemnie obserwuje się zmiany, jakie w nich zachodzą i to, jak ich relacja zaczyna się zmieniać. 

Bardzo podobał mi się też wątek rodziny. Mimo codziennych kłótni, kiedy pojawia się problem, wszyscy stają za sobą murem. Narada rodzinna i wspólne rozwiązywanie problemów to coś co chyba każdy chciałby doświadczyć w swojej rodzinie. 

Dużym plusem jest dla mnie również to, że książka pokazuje, które zachowania są dobre, a które mają swoje konsekwencje. To naprawdę miła odmiana od książek, w których toksyczne zachowania są usprawiedliwiane albo romantyzowane. Tutaj problem nadmiernego picia czy kłamstw jest przedstawiony jako coś złego. 

Jeśli chodzi o minusy momentami miałam dokładnie takie odczucia jak jeden z braci Tylczyńskich, który komentował pewną parę słowami: rzygam tęczą 🤣
Ale cóż, tak właśnie wygląda moje zamiłowanie do wątków romantycznych w książkach. 😅
Szkoda też, że problemy bohaterów nie zostały bardziej szczegółowo opisane i pociągnięte. Z drugiej strony to również wynika z mojego zamiłowania do analizowania psychiki postaci i szukania w ich zachowaniach drugiego dna. 

Książka jest napisana lekkim językiem i czyta się ją naprawdę szybko. Cały klimat rodziny, wsi i młodzieńczych lat wynagradza mi wyżej wymienione "niedogodności", które odczułam podczas czytania.
Ta książka po prostu potrafi otulić swoim klimatem wsi. ❤️
Nie mogę się doczekać, aż przeczytam pozostałe tomy tej sagi. Co chyba najlepiej pokazuje, że nie mam jeszcze dość rodzinki Tylczyńskich. by @moje.strony
34
a month ago
Download
🤍 Macie odwagę sięgać po książki, o których wiecie, że mogą złamać Wam serce?

Książka okazała się tak wciągająca, że naprawdę trudno się od niej oderwać i nie przeczytać jej na jednym posiedzeniu. Mi zajęło to jeden wieczór. A jednak mam wrażenie, że zdecydowanie lepiej jest czytać ją powoli, delektując się każdą stroną i pozwalając tej historii wybrzmieć.

Dwójka ludzi, Kobieta i Mężczyzna, zakochuje się w sobie. Owocem tej miłości jest Zuzia, przedwcześnie urodzona, krucha i niezwykle wrażliwa dziewczynka. Jej dzieciństwo od pierwszych dni stawia przed nią kolejne wyzwania, a doświadczenia sprawiają, że coraz bardziej zamyka się w sobie.
Pewnej nocy przychodzi do niej sen… Zuzia wsiada na grzbiet żółwia i wyrusza z nim w niezwykłą podróż.

To historia bardzo trudna, momentami rozdzierająca serce. Myślę, że szczególnie mocno trafi do osób wrażliwych i empatycznych. To jedna z tych książek, których historia nie kończy się wraz z ostatnią stroną. Zostaje w głowie na długo po jej przeczytaniu. 
Trudno mi ją opowiedzieć. Myślę że trzeba jej doświadczyć na własnej skórze i przeżyć po swojemu. Trafia dokładnie tam, gdzie powinna. Do tych osób, do których powinna trafić. 🤍

Dziękuje za możliwość przeczytania dzięki rozdaniu u @_dream.readspace_  oraz autorowi @pawelnosa 🤍 by @moje.strony
48
a month ago
Download
🧙‍♀️ Czy bohater musi być moralnie dobry, żeby dało się go polubić?

Dawno nie czytałam nic z fantastyki, więc na początku trochę trudno było mi się odnaleźć w tym świecie. Wilkołaki, wiedźmy i duchy są tu na porządku dziennym. Autorka bardzo sprawnie wprowadza czytelnika w gotycki świat fantasy i przyznam, że z czasem sama całkowicie zatopiłam się w tym klimacie.

Uwielbiam motyw guwernantki czy pomocy domowej, która zamieszkuje w wielkiej, tajemniczej posiadłości. Oczywiście takie miejsce musi skrywać swoje sekrety, podobnie jak nowo przybyła bohaterka.

Bardzo podobało mi się stopniowe odkrywanie tajemnic oraz sposób, w jaki główna bohaterka nawiązywała relacje z innymi mieszkańcami posiadłości. Nie jest ona postacią jednoznacznie dobrą moralnie. Musi mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu i czasami sięgać po naprawdę mroczne środki, żeby osiągnąć swój cel. Dzięki temu jej postać jest ciekawsza i zdecydowanie nieoczywista.

Książka porusza również ważne tematy, takie jak niesprawiedliwość wobec kobiet, szczególnie w kwestii dziedziczenia majątku. Pojawia się także wątek skomplikowanych relacji rodzinnych, zwłaszcza na linii rodzic–dziecko.

Cały klimat świetnie dopełniają bajki i historie opowiadane przez bohaterów. Niektóre z nich były naprawdę niepokojące i przyznam, że momentami można było dostać gęsiej skórki. (Świetna była bajka o czerwonym kapturku! 😍) Bardzo podobało mi się to połączenie baśniowości, mroku i gotyckiego klimatu.
Po przeczytaniu książki złapałam się na tym, że żałuję, że to już koniec tej historii i tego magicznego świata. A chyba nie ma lepszego dowodu na to, że książka naprawdę mi się podobała. 🖤 by @moje.strony
24
2 months ago
Download
🔪 Wierzycie, że psychopata moze byc tuż obok was?
 
„Czy smakowało wam dziś mleko?”

Tak niewinnie zaczyna się japoński thriller psychologiczny opowiadający o zemście nauczycielki na dwóch uczniach, których obwinia o śmierć swojej córki.

W trakcie czytania kilka razy miałam reakcję WOW 🤯🤯🤯. Bardzo podobało mi się to, że historia została przedstawiona z perspektywy kilku osób. Dzięki temu mogliśmy spojrzeć na wydarzenia z różnych stron i stopniowo odkrywać pełny obraz sytuacji. Przyznam, że kilka razy przeszedł mnie dreszcz.

Sama tematyka była dla mnie dość ciężka, przede wszystkim dlatego, że książka opowiada o śmierci małego dziecka. Nie jest to więc łatwa lektura, ale jednocześnie właśnie dzięki temu emocje towarzyszące historii są bardzo silne.
Świetnie sprawdziła się sama forma książki niektóre rozdziały są napisane jako monologi, inne jako listy czy wypowiedzi bohaterów. Taki sposób prowadzenia narracji bardzo mi odpowiadał i sprawił, że książkę czytało mi się naprawdę dobrze.
Bardzo ciekawe było również wejście do głowy zaburzonego człowieka. Autorka w dość wyraźny sposób pokazuje jego sposób myślenia, lęki i to, co dzieje się w jego głowie podczas napadów lękowych. Ta perspektywa była dla mnie jednocześnie fascynująca i niepokojąca.
Fabuła jest naprawdę ciekawa, mroczna i momentami mocno zaskakująca. To jedna z tych książek, przy których co jakiś czas myślisz co tu się wydarzyło?! 😅
Jedyna rzecz, do której mogę się trochę przyczepić, to liczba osób w klasie przejawiających mordercze skłonności. W pewnym momencie zaczęło mi to odbierać poczucie realizmu. Miałam wrażenie, że w jednej klasie znalazło się wyjątkowo dużo osób z psychopatycznymi zapędami. 😅 Wiem jednak, że prawdopodobnie właśnie taki był zamysł autorki.
Ja jednak pozostanę przy swoim i werzę, że nie otaczają nas dookoła sami psychopaci. 😂
Mimo tego „Wyznania” zdecydowanie mnie wciągnęły i kilka razy naprawdę zaskoczyły. by @moje.strony
41
2 months ago
Download
👋 Czy uważacie, że społeczeństwo wciąż wywiera presję na kobiety, by zostały żonami i matkami? Czy coś się w tej kwestii zmieniło?

To moje drugie spotkanie z twórczością Dolly Alderton, więc mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Nie zawiodłam się i Duchy zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie! 

Główną bohaterką jest 32-letnia Nina – singielka, która dochodzi do wniosku, że najwyższa pora się ustatkować. A jaki jest dziś najszybszy sposób na znalezienie partnera? Oczywiście aplikacje randkowe.

Nina odniosła sukces zawodowy, ma własne mieszkanie i grono bliskich przyjaciół. Coraz mocniej odczuwa jednak presję społeczeństwa, które zdaje się oczekiwać, że kobieta w jej wieku powinna już być żoną i matką.

Autorka bardzo trafnie pokazuje współczesne randkowanie. Tytułowy ghosting jest tu codziennością, a kolejne znajomości często kończą się, zanim zdążą się na dobre rozpocząć.
Jednym z najmocniejszych wątków jest dla mnie spojrzenie na macierzyństwo i samotność. Nina patrzy na swoją przyjaciółkę zmagającą się z trudami wychowywania dzieci. Widzi jej zmęczenie i poświęcenie, współczuje jej, ale jednocześnie nie potrafi przestać myśleć o tym, że to właśnie taka rodzina i taka codzienność są tym, o czym sama najbardziej marzy.

Książka skłania również do refleksji nad tym, jak często bagatelizowane są problemy osób, które nie mają dzieci – jakby ich troski były mniej ważne. Nawet przyjaciółka Niny daje jej do zrozumienia, że skoro nie jest matką, to nie może zrozumieć, czym jest prawdziwe zmęczenie.

Tymczasem Nina sama zmaga się z ogromnym ciężarem. Jest zagubiona, przeżywa chorobę ojca i coraz boleśniej odczuwa samotność oraz brak kogoś, z kim mogłaby dzielić codzienność i wszystkie życiowe trudności.

Myślę, że jest to powieść dla osób wrażliwych. Przepełniona emocjami, pełna trafnych obserwacji i zdań, które potrafią uderzyć prosto w serce. To jedna z tych książek, które zostaną ze mna na długo. by @moje.strony
30
2 months ago
Download
🤔 Co jest trudniejsze: mówić o swoich potrzebach czy słuchać potrzeb innych?

Książkę otrzymałam jakiś czas temu w rozdaniu u @domillka, za co bardzo dziękuję. ❤️
@wydawnictwo_rm

Lubię książki o tematyce psychologicznej i tę czytało mi się bardzo szybko oraz przyjemnie.
Dużym plusem były konkretne przykłady pokazujące, jak mówić w sposób nieprzemocowy, a jednocześnie skutecznie osiągać swój cel. Nie było tu „lania wody”, zamiast tego były praktyczne wskazówki i techniki komunikacji. Spodobało mi się również to, że autorka opisała wiele sytuacji z życia, dzięki czemu łatwiej było utożsamić się z przedstawionymi przykładami np. komunikacja w pracy lub z partnerem.

Książka co prawda nie odmieniła mojego życia i nie znalazłam w niej wielu zupełnie nowych informacji. Zwróciła jednak moją uwagę na to, jak duże znaczenie ma nie tylko to, co mówimy, ale również sposób, w jaki to robimy. Skupiłam się tez na tym jak rzeczywiście sama się wypowiadam.

Polecam osobom, które chcą świadomiej się komunikować i poprawić relacje z innymi. 🤍 by @moje.strony
28
2 months ago
Download
🤍 Czy uważacie, że można usprawiedliwić złą decyzję, jeśli została podjęta z miłości?

Sięgając po tę książkę, spodziewałam się lekkiej powieści obyczajowej. Jak bardzo się myliłam! Historia od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła i sprawiła, że za wszelką cenę chciałam dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy bohaterów.

To opowieść o dwóch rodzinach. Obie doświadczyły niewyobrażalnej straty - utraty dziecka. Pewnego dnia na drodze jednej z nich pojawia się jednak cud. W dryfującej łodzi zostaje odnaleziona mała dziewczynka. Pragnienie posiadania dziecka jest tak ogromne, że kobieta podejmuje decyzję trochę wbrew rozsądkowi, przygarnia ją i od pierwszej chwili obdarza bezwarunkową miłością.

Opisy cierpienia po stracie dziecka czytało mi się niezwykle ciężko. Być może dlatego, że sama jestem mamą. Potrafiłam zrozumieć obie kobiety. Tę, która żyje z bólem po zaginięciu córki i tę, która nie może pogodzić się ze śmiercią swoich nienarodzonych dzieci.

Jednocześnie jest to piękna historia o miłości małżeńskiej, moralności i trudnych wyborach. Choć najwięcej mówię o kobietach, ogromną rolę odgrywa również Tom, mąż głównej bohaterki. Widząc cierpienie żony, robi wszystko, by jej pomóc, jednak przez to sam musi zmierzyć się z własnym sumieniem i demonami przeszłości.
Podczas czytania nie potrafiłam opowiedzieć się po żadnej ze stron. Nie wiedziałam, komu kibicuję ani jak chciałabym, żeby ta historia się zakończyła. Jednego byłam jednak pewna. Tutaj nie ma szans na happy end dla wszystkich. Niezależnie od okoliczności, strata dziecka zawsze pozostaje ogromnym cierpieniem. Ból dotyka nie tylko rodziców, ale również dziadków i całej rodziny.

Ogromnym atutem tej powieści jest jej niezwykły klimat. Małe, powojenne miasteczko pełne uprzedzeń oraz samotna wyspa i codzienność latarnika tworzą wyjątkowe tło dla tej poruszającej historii. Ta książka skłoniła mnie do refleksji i przypomniała jak wielką wartością jest rodzina. Uświadomiła mi, że do szczęścia nie potrzeba wielkich bogactw i najważniejsze jest po prostu to, by @moje.strony
37
3 months ago
Download
🥔 Jak myślicie, z jakiego produktu najtrudniej byłoby Wam zrezygnować?

Powstało wiele książek o tematyce wojennej i zawsze sięgam po nie z dużym zainteresowaniem. Ta wyróżnia się jednak tym, że pokazuje wojnę z zupełnie innej perspektywy, czyli przez pryzmat jedzenia i codziennej walki o przetrwanie.

Myśląc o wojnie, najczęściej skupiamy się na froncie i działaniach zbrojnych. Tymczasem bohaterami byli również ludzie, którzy za wszelką cenę starali się wyżywić swoje rodziny w czasach, gdy brakowało podstawowych produktów i trzeba było radzić sobie z tym, co akurat udało się zdobyć. Przecież nawet żołnierze walczący na froncie musieli coś jeść. Mam wrażenie, że karty historii rzadko wspominają o tych, którzy zginęli, próbując zdobyć żywność.

„Kto nie kombinuje, ten nie je” - to zdanie dobrze podsumowuje tamten okres. Książka skupia się głównie na przedstawicielach klasy średniej i inteligencji, którzy przed wojną nie musieli martwić się o zdobywanie jedzenia, a często nawet o jego przygotowywanie. Rozkwitał przemyt i czarny rynek, a kucharki i gospodynie wykazywały się ogromową pomysłowością, tworząc dosłownie coś z niczego. Produkty, które dziś bez zastanowienia wyrzucilibyśmy do kosza, wtedy były wykorzystywane do ostatniego okruszka.

Bardzo ciekawym dodatkiem jest lista przepisów zamieszczona na końcu książki. Znajdziemy tam między innymi przepis na tort z fasoli, marcepanki bez marcepanu, budyń z kapusty czy „najprostszą zupę świata”, składającą się jedynie z wody, kminku i grzanek.

To książka, która naprawdę daje do myślenia. Uświadamia, jak wielkim przywilejem jest możliwość pójścia do sklepu i kupienia tego, na co mamy ochotę. Skłania też do refleksji nad tym, jak łatwo dziś marnujemy jedzenie. Bardzo mnie poruszyła i polecam każdemu zainteresowanego tematem. by @moje.strony
24
3 months ago
Download

Download All

Save the photos and videos currently loaded on this page.

0Photos
0Videos
Ready to download 0 / 0

Keep this tab open until your download is ready.

back to up