Hej maleńka…
to ja. Ty… 27 lat później.
Patrzysz na mnie tymi wielkimi oczami i jeszcze nie wiesz, ile bólu przed nami.
Nie wiesz, że już za chwilę życie nauczy Cię walczyć.
Poparzone stopy. Operacja. Przeszczep skóry, żeby lekarze nie musieli amputować Ci malutkich stópek.
A Ty… taka malutka… już wtedy walczyłaś jak wojownik.
Przepraszam Cię za wszystko, co jeszcze Cię spotka.
Za każdy moment, kiedy czułaś się niewystarczająca.
Za każdą noc, kiedy płakałaś po cichu.
Za ludzi, którzy mieli kochać, a ranili najmocniej.
Za zdrady. Toksyczny związek. Za moment, w którym będziesz siedzieć na terapii u psychologa i próbować posklejać siebie od nowa.
Ale wiesz co?
Nie poddasz się. Nigdy.
Nie zostaniesz policjantką, choć tak bardzo o tym marzyłaś.
Zostaniesz stylistką paznokci i pokochasz to całym sercem.
Będziesz się rozwijać, szkolić i pierwszy raz poczujesz, że jesteś naprawdę dobra w tym, co robisz.
Będziesz też walczyć o siebie na inny sposób.
Pokochasz siłownię.
Treningi uratują Cię w momentach, kiedy psychicznie będziesz się rozsypywać.
Zaczniesz dbać o siebie, zdrowo jeść, a nawet zrobisz kurs trenera personalnego.
Ale życie dalej będzie wystawiało nas na próby.
Zachorujesz.
Cukrzyca typu 3.
Sensor na ręce. Leki. Insulina.
I wiem, że teraz byś się bała… ale spokojnie maleńka — to nie boli tak bardzo, jak myślisz. Przywykłyśmy. Nauczyłyśmy się żyć mimo wszystko.
Ale pewnego dnia… po całym tym chaosie… spotkasz mężczyznę, przy którym znowu poczujesz się bezpieczna.
Przy którym znów będziesz tą małą dziewczynką z 1999 roku.
Spokojną. Ciepłą. Kochaną. Uśmiechnięta.
A wiesz, co było naszym największym szczęściem?
Rodzice.
Cudowni ludzie, którzy nigdy nas nie zostawili.
Którzy byli obok wtedy, kiedy świat walił się na kawałki.
I nadal są. I zawsze będą.
Tak samo mocno. Tak samo prawdziwie.
Będziesz mieć też wokół siebie cudowne przyjaciółki. Takie, które zostają nie tylko na zdjęciach, ale też w najciemniejszych momentach życia.
Patrzę dziś na Ciebie i mam ochotę tylko Cię przytulić.
Powiedzieć, że mimo wszystko… dałyśmy radę.
I że ta dziewczynka z 1999 roku… nigdy tak naprawdę nie zniknęła.
Ona po prostu nauczyła się być silna. ♥️
#staystrong