Posted On: June 30th 2026, 06:51 am
Co mój klient jadł w zeszłym tygodniu, czyli HOHOHOholy guacamole, oto mówię! Życie zmienia się ciągle, do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, inne siłą rzeczywistości się dzieją we własnym czasie, a w tej rolce rozpoczynam opowiadanie o tym, co teraz. Otóż można dzwonić, pisać, zamawiać - kalendarz na połowę sierpnia i wrzesień otwarty, jako wolny strzelec (z ang. freelancer) mam teraz ku mojej wielkiej radości więcej przestrzeni na pracę o jakiej marzyłam. Czyli: gotowanie u Ciebie w domu, jednorazowe eventy oraz stałe współprace (jeszcze znajdę jakieś regularne terminy), torciki!, stawianie kuchni w nowopowstających lokalach gastro oraz audyt w tych już istniejących, wyjazdy z jedzeniem, szkolenia. Broszurki w drodze, nie mogę się doczekać, żeby uchylić tu niedługo rąbka tej wizualnej tajemnicy.
Tymczasem wspomniany klient w zeszłym tygodniu jadł m.in. kurczaka w sosie musztardowym, mnóstwo sałatek z najświeższych sezoniaków, naleśniki z twarożkiem waniliowym, ragu, kluski ryżowe w sosie gochujang, gofry z ziołowym labneh, jajkami w koszulkach i boczkiem, marynowane jajka, kofty, greckie przysmaki… Sporo, a przed nami jeszcze więcej. Również Twoje marzenia kulinarne mogę spełnić, a wszystko po drodze mam szczerą nadzieję uwiecznić i publikować tu - też z przepisami. Ekscytacja mnie nie opuszcza! Do następnego, ananaski 🍍
#privatechef #freshfruit #privatecook #summerfood