Instagram story viewer> @panpolonista> Post
2 months ago
Co Creator: beata.skrzypczak.autorka wydawnictwo_mieta
Beata Skrzypczak „Kamienne twarze”

W tej historii znajdziemy wiele motywów znanych z innych książek fantasy. Jednak fakt, że powieść garściami czerpie z wieloletniej tradycji, nie jest z definicji czymś złym – przecież nie każda książka musi na nowo definiować gatunek czy eksplorować nieznane dotąd literackie ścieżki. Czasem wystarczy dobra opowieść sama w sobie. A raczej to, jak została przedstawiona.

Skrzypczak w pełni panuje nad fabułą, bohaterami oraz sposobem prowadzenia akcji. Fragmenty nieco spokojniejsze przeplata z tymi bardziej dynamicznymi, natomiast sceny skupione na relacjach postacie – z tymi poświęconymi przybliżeniu świata przedstawionego oraz panujących w nim reguł. To solidna rzemieślnicza robota. Co prawda zabrakło mi nieco artystycznego sznytu: wyróżniającej się postaci, mocniej zapadającej w pamięć sceny czy błyskotliwego dialogu, niemniej całość wypada po prostu bardzo dobrze – zarówno pod kątem kreacji bohaterów, jak i prowadzenia fabuły. Solidne pisarstwo 👌

Brakowało mi też trochę mocniejszego finału… ale po chwili refleksji zrozumiałem, jaki cel przyświecał autorce. Skrzypczak konsekwentnie skupia się w tym tomie na rozwoju swoich postaci. Dlatego nie ma tu zaskakujących twistów czy niespodziewanych zwrotów akcji – innymi słowy: niczego, co mogłoby odwrócić uwagę czytelnika od tego, co najważniejsze, czyli od protagonistów.

A skoro o nich mowa, trzeba dodać, że każda z czwórki głównych postaci ma wyrazisty charakter – dzięki czemu nie zlewają się ze sobą w nieciekawą masę. Jednocześnie są do siebie bardzo podobni pod pewnymi względami, choćby w nieobyciu z wielkim światem, w którym czują się zagubieni i zdezorientowani.

Fantastyka w tej powieści nie jest celem samym w sobie, a sposobem na opowiedzenie historii o przyjaźni i o tym, jak ważna jest ona w życiu – zwłaszcza podczas trudnych momentów, gdy obecność drugiego człowieka okazuje się fundamentalna. 

Bohaterowie „Kamiennych twarzy” rozpoczęli swą podróż w nieznane jak wielu przed nimi, lecz wraz z rozwojem wydarzeń zyskali własny, unikalny głos i przestali być tylko echem dawnych opowieści. Posłuchacie, co mają do powiedzenia?

___
Współpraca reklamowa: @wydawnictwo_mieta
10
Posted On: August 23rd 2026, 07:31 am
Beata Skrzypczak „Kamienne twarze”

W tej historii znajdziemy wiele motywów znanych z innych książek fantasy. Jednak fakt, że powieść garściami czerpie z wieloletniej tradycji, nie jest z definicji czymś złym – przecież nie każda książka musi na nowo definiować gatunek czy eksplorować nieznane dotąd literackie ścieżki. Czasem wystarczy dobra opowieść sama w sobie. A raczej to, jak została przedstawiona.

Skrzypczak w pełni panuje nad fabułą, bohaterami oraz sposobem prowadzenia akcji. Fragmenty nieco spokojniejsze przeplata z tymi bardziej dynamicznymi, natomiast sceny skupione na relacjach postacie – z tymi poświęconymi przybliżeniu świata przedstawionego oraz panujących w nim reguł. To solidna rzemieślnicza robota. Co prawda zabrakło mi nieco artystycznego sznytu: wyróżniającej się postaci, mocniej zapadającej w pamięć sceny czy błyskotliwego dialogu, niemniej całość wypada po prostu bardzo dobrze – zarówno pod kątem kreacji bohaterów, jak i prowadzenia fabuły. Solidne pisarstwo 👌

Brakowało mi też trochę mocniejszego finału… ale po chwili refleksji zrozumiałem, jaki cel przyświecał autorce. Skrzypczak konsekwentnie skupia się w tym tomie na rozwoju swoich postaci. Dlatego nie ma tu zaskakujących twistów czy niespodziewanych zwrotów akcji – innymi słowy: niczego, co mogłoby odwrócić uwagę czytelnika od tego, co najważniejsze, czyli od protagonistów.

A skoro o nich mowa, trzeba dodać, że każda z czwórki głównych postaci ma wyrazisty charakter – dzięki czemu nie zlewają się ze sobą w nieciekawą masę. Jednocześnie są do siebie bardzo podobni pod pewnymi względami, choćby w nieobyciu z wielkim światem, w którym czują się zagubieni i zdezorientowani.

Fantastyka w tej powieści nie jest celem samym w sobie, a sposobem na opowiedzenie historii o przyjaźni i o tym, jak ważna jest ona w życiu – zwłaszcza podczas trudnych momentów, gdy obecność drugiego człowieka okazuje się fundamentalna.

Bohaterowie „Kamiennych twarzy” rozpoczęli swą podróż w nieznane jak wielu przed nimi, lecz wraz z rozwojem wydarzeń zyskali własny, unikalny głos i przestali być tylko echem dawnych opowieści. Posłuchacie, co mają do powiedzenia?

___
Współpraca reklamowa: @wydawnictwo_mieta
Comments (10)
mind_melting_books 2 months ago

mind_melting_books

Fajnie, że bohaterowie są różnorodni i nie zlewają się w jedno. :)

beata.skrzypczak.autorka 2 months ago

beata.skrzypczak.autorka

I znowu będę ryczeć od rana! 😄 Ale mi miło, naprawdę ❤️❤️❤️ Lubię mówić, że napisałam po prostu jedną książkę, którą ze względu na ilość słów podzieliłam na 4 części :) i tak sobie to będzie wszystko coraz bardziej szło do przodu 🙌 Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną aż do ostatniego tomu 😍

ksiazkowe_refleksje 2 months ago

ksiazkowe_refleksje

Edit no wróciło. Mam na TBR już od jakiegoś czasu. Hasi w sumie też 😁🔥

kupie_przeczytam_pozniej 2 months ago

More posts

back to up