Być może trudno w to uwierzyć, ale tak wygląda człowiek szczęśliwy :) Szczęśliwy, że pierwszy raz od trzech lat odważył się stanąć na starcie biegu górskiego. Te 11 km na stokach Baraniej w ramach
@barantrailrace to obiektywnie niedużo. Ale dla mnie to było znacznie więcej niż po prostu start. Moje ostatnie zawody górskie były w 2023 r. Ale już wcześniej, z różnych przyczyn, częściowo niezależnych ode mnie, a częściowo zawinionych, nie miałem startu, w którym obok standardowego cierpienia byłaby też radość i to poczucie wolności, jakie daje bieganie po górach. Wiecie, te uczucie, że jak podbiegasz, to dajesz z siebie wszystko, a jak zbiegasz to przełamujesz strach przed wywrotką i przez te kilka km czujesz się trochę, jakbyś latał.
Nie pamiętałem już tego doświadczenia. Miałem wiele pięknych chwil związanych z tym sportem, przede wszystkim przy organizacji
@maraton3jezior i
@biegfrassatiego. Ale osobiste doświadczenie tego, co czuje się puszczając nogę na zbiegu było zdecydowanie mglistym wspomnieniem, jakby z innego świata. I nie wierzyłem już, że jeszcze kiedyś doświadczę tego cudownego uczucia.
Wczoraj nie było podstaw, by to miało się wydarzyć. Treningów za mało, kilogramów za dużo, od miesięcy permanentne niedospanie. I tak szczerze, bałem się tego startu. Bałem się tego, że utwierdzi mnie w tym, że zostaje mi już tylko oglądać radość innych na mecie.
Przez te 11 km miałem w głowie tylko dwie myśli: dać z siebie wszystko i przez tę godzinę z hakiem ani razu nie odpuścić i pomimo tego, że będzie ciężko, cieszyć się tym biegiem jak
@ola_jakubiec tegorocznym M3J XD.
Wiecie co? Udało się. Chociaż sam nie wierzyłem, że to jeszcze jest możliwe :)
Wynik, jaki jest, taki jest. 10 kg mniej, więcej snu i regularność ruchu pewnie pomogłyby zerwać z niego całkiem sporo. Ale na ten moment to było więcej niż mogłem się spodziewać. Więcej, niż oczekiwałem. Bo oczekiwałem przebiec tę 11 km bez jakiegoś turbo kryzysu, który każe mi się zatrzymać i jakoś dotrwać do mety. A kiedy zabiegałem z tej Baraniej, czułem się, jakby mi ktoś po raz pierwszy pokazał Słońce :) Dziękuję @barantrailrace za to, że mogłem przeżyć to u Was! :) Widzimy się za rok!