Instagram story viewer> @paper.owa> Posts
2K
followers
1347
following
📚 polecenia książek • recenzje
✨lit. piękna, romans, fantastyka, thriller i kryminał , biblioteka malucha
📩[email protected]
POSTS STORIES REELS TAGGED
Czy najbardziej fascynujące zagadki kryminalne to te, które pozwalają nam nie tylko odkryć, kto zabił, ale też zajrzeć w głąb ludzkiego umysłu i zrozumieć, jak wiele tajemnic skrywa nasz własny mózg?

Zagadka kryminalna, której korzenie sięgają czasów PRL-u, to znak rozpoznawczy tej serii i jeden z głównych powodów, dla których warto po nią sięgnąć. Nie jest jednak jedynym. Tym razem śledztwo prowadzi nas również w fascynujący świat ludzkiego mózgu, pamięci i jej zawodnych mechanizmów. Pojawia się temat choroby Alzheimera, wyniszczającej, stopniowo odbierającej poczucie znajomości świata i zacierającej granice między tym, co pamiętamy, a tym, co bezpowrotnie nam umyka. Szczególnie interesujące są tytułowe czy szerzej rozumiane „wyspy pamięci”, czyli pojedyncze skrawki wspomnień dryfujące po “morzu niepamięci”. To właśnie ten medyczny aspekt sprawił, że fabuła zainteresowała mnie nie tylko jako kryminał, ale również jako opowieść, która pozwala dowiedzieć się czegoś nowego. Bardzo lubię, gdy literatura rozrywkowa wychodzi poza samą rozrywkę, pobudza ciekawość i zostawia czytelnika z wiedzą, po którą być może sam nigdy by nie sięgnął.

Sama zagadka została skonstruowana z dużą starannością. Tropimy rozwiązanie, krążymy wokół podejrzeń, a pewne scenariusze zaczynają układać się w głowie, ale odgadnięcie rzeczywistego przebiegu wydarzeń prowadzących do tragicznego finału okazuje się znacznie trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. W centrum tej historii znajduje się rodzina, której relacje mówiąc oględnie są skomplikowane. A mówiąc wprost daleko im do zdrowych. To ludzie zamożni, związani ze środowiskiem lekarskim, a więc tacy, po których można by oczekiwać stabilizacji, uporządkowanego życia i pewnej świadomości własnych wyborów. Tymczasem pozory okazują się wyjątkowo mylące. Pod warstwą społecznego prestiżu i pozornej normalności kryje się bolesna historia, która naznaczyła bliskich sobie ludzi, skłóciła ich i ostatecznie doprowadziła do głębokich podziałów. Im dalej wchodzimy w tę opowieść, tym wyraźniej widać, że przeszłość wcale nie zamierza pozostać przeszłością.

Przesuń w bok i czytaj dalej 💚

Współpraca reklamowa @wydawnictwo_zwierciadlo

#wyspypamieci by @paper.owa
16
10 hours ago
Download
Są takie romantasy, po które sięgacie z ciekawości, a potem orientujecie się, że minęło kilka godzin, a wy nadal nie możecie oderwać się od lektury. I właśnie tak było u mnie z tą książką!

Poznajcie Rune, bohaterkę, która właściwie nie ma już nic do stracenia. Samotna, pozbawiona całej rodziny, postanawia zaryzykować wszystko, by spróbować odnaleźć bliskich w przerażającym świecie nieśmiertelnych, ukrytym za murem. Żeby się tam dostać, musi przejść selekcję, której boją się wszyscy mieszkańcy. Nie wie, co ją czeka, nie ma pojęcia, z czym przyjdzie jej się zmierzyć, a mimo to robi krok, na który niewielu miałoby odwagę się zdecydować. Cechy, które ją opisują to desperacja, determinacja i gotowość, by postawić wszystko na jedną kartę.

Czy znajdziemy tu motywy, które znamy już z innych książek fantasy? Oczywiście, na niektóre rozwiązania mogą wydawać się znajome, a pewne elementy fabuły nie są szczególnie odkrywcze. Ale wiecie co? Kompletnie nie przeszkadzało mi to w czytaniu! Ta historia ma w sobie coś, co sprawia, że po prostu płynie się przez kolejne strony, a obietnica jeszcze większych emocji skutecznie zachęca, by czytać dalej.

Największe zaskoczenie to system magiczny oparty na kartach tarota! Autorka nie tylko wykorzystała ten pomysł, ale rozbudowała go o szkołę, w której bohaterowie uczą się korzystać z magii. Są lekcje, zasady i cały system, który nadaje temu światu wyjątkowego charakteru. I właśnie za takie rozwiązania uwielbiam fantastykę, za pomysły, które pozwalają spojrzeć na znane motywy z zupełnie innej perspektywy.

A dzieje się tutaj naprawdę dużo! Mamy różne królestwa nieśmiertelnych, druidów, serafinów i elfy, a do tego intrygi, nieoczekiwane zwroty akcji i emocje, które nie pozwalają na chwilę oddechu. Fabuła nie stoi w miejscu, kolejne wydarzenia napędzają historię, a kiedy wydaje się, że już wiemy, dokąd to wszystko zmierza, pojawia się coś, co ponownie wywraca sytuację do góry nogami.

Reszta w komentarzu 💙

Współpraca barterowa @wydawnictwohype

#przysiegazemsty #romantasy #fantastyka by @paper.owa
28
2 days ago
Download
Znacie już książki Gabrieli Gargaś? 🧡

To opowieść o trzech kobietach, trzech różnych momentach życia i jednej wspólnej potrzebie, odnalezienia siebie na nowo.

Majka właśnie próbuje pozbierać się po rozstaniu. Zdradzona przez mężczyznę, z którym wiązała swoje plany, musi zacząć od początku. Tyle że rozpad związku okazuje się zaledwie początkiem większego kryzysu. Nagle dociera do niej, że życie, które prowadzi, niewiele ma wspólnego z tym, o którym marzyła. Praca nie daje jej satysfakcji, codzienność nie przynosi spełnienia, a potrzeba bliskości, stabilizacji i macierzyństwa staje się jej coraz bliższa. Miało być inaczej, tymczasem wszystko, co wydawało się pewne, rozsypuje się na jej oczach.

W tym niełatwym momencie na jej drodze pojawia się Judyta, starsza sąsiadka, kobieta stojąca u schyłku życia, a jednocześnie nosząca w sobie historie, których wystarczyłoby na kilka osobnych powieści. Jej przeszłość prowadzi aż do Indii, gdzie podczas II wojny światowej schronienie znalazły tysiące polskich sierot. To właśnie tam Judyta przeżyła swoją pierwszą miłość. Piękną, intensywną, a zarazem boleśnie gorzką. Taką, która zostawia ślad na całe życie i uczy, że nie każda historia musi kończyć się szczęśliwie, by miała znaczenie. Judyta ma w sobie mądrość, tę wynikającą z przeżytych strat, trudnych wyborów i świadomości, że nie wszystko da się zatrzymać, ale niemal zawsze można nauczyć się żyć dalej.

Jest jeszcze Iga, najbliższa przyjaciółka Majki. Z pozoru ma wszystko, co powinno gwarantować szczęście, kochającego męża, dwoje wspaniałych dzieci i stabilne życie, o którym wiele osób mogłoby tylko marzyć. A jednak pod powierzchnią tej uporządkowanej codzienności zaczyna pojawiać się pustka. Gdzieś pomiędzy obowiązkami, troską o innych i kolejnymi punktami na liście rzeczy do zrobienia Iga zgubiła samą siebie. Coraz trudniej jej odpowiedzieć na pytanie, czego właściwie pragnie i co poza rolami, które pełni, jeszcze ją definiuje.

Przesuń w bok i czytaj dalej 🤎

Współpraca reklamowa @wydawnictwofilia

#cynamonowysmakjesiennychdni #gabrielagargas #literaturaobyczajowa #ksiazkanajesien

Losy tych trzech kobiet splatają się w opowieść o kobiecości bez uproszczeń, o miłości by @paper.owa
32
3 days ago
Download
Zróbmy aktualizacje , dajcie znać co czytacie 👀 ?

Zajrzyj najpierw do kafelków, a następnie kontynuuj tutaj 👇

Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli.. ale główna bohaterka Andy, pracownica salonu gier, która wydaje się w pewnym stopniu odporna na działanie tajemniczego urządzenia. Od dziecka fascynuje się elektroniką, rozkręca sprzęty, majsterkuje i próbuje zrozumieć, jak działają mechanizmy, które dla innych pozostają zagadką. Interesuje się również programowaniem, dlatego zamiast bezradnie przyglądać się temu, co dzieje się wokół niej, postanawia odkryć, kto stoi za Polybiusem.

Rozpoczyna własne śledztwo, ale czas zdecydowanie nie działa na jej korzyść. Z każdym dniem atmosfera w mieście staje się coraz bardziej napięta, a kolejne wydarzenia przekraczają granice tego, co można uznać za racjonalne. Dochodzi do brutalnych, wstrząsających sytuacji, w których człowiek staje się zagrożeniem dla drugiego człowieka. Towarzyszy nam poczucie, że coś potrafi przejąć kontrolę nad ludzkimi emocjami, a potem doprowadzić je do skrajności.

„Polybius” to horror, który skutecznie podnosi ciśnienie. Niepokój budowany jest stopniowo, atmosfera gęstnieje z każdą kolejną stroną, a wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach. Apokaliptyczne wizje, teorie spiskowe dotyczące amerykańskiego rządu i obrazy rodem z najmocniejszych filmowych thrillerów składają się na historię, która z czasem nabiera niemal halucynacyjnego charakteru.

Nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam dalej, choć z każdą stroną robiło się coraz bardziej niepokojąco. Ta książka działa na czytelnika trochę tak jak sam automat, hipnotyzuje, wciąga i sprawia, że trudno znaleźć moment, w którym można się zatrzymać. To jedna z tych historii, po których serce bije szybciej, a napięcie nie znika natychmiast po zamknięciu książki.

„Polybius” to książka, którą musicie poznać tej jesieni. Mroczna, niepokojąca, zaskakująco filmowa. Napięcie narasta tu powoli, niemal niezauważalnie, aż w końcu fala obłędu uderza z siłą, przed którą nie sposób się schronić.

Współpraca reklamowa @wydawnictwostorylight
@insignis_media

#polybius #horror #ksiazkanajesien #bookstagrampolska by @paper.owa
31
4 days ago
Download
Czytaliście już? Jeśli nie to dajcie znać czy namówiłam 🔥

To nie do końca ta historia, której się spodziewałam. Zwłaszcza po sensacyjnej, pełnej akcji serii o Reina Roja. Ta historia przeszła moje oczekiwania i utwierdziła w tym, że Juan Gómez Jurado jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Tym razem zamiast zawrotnego tempa dostajemy opowieść zamkniętą w jednej wiosce, ukrytej między górami, gdzie surowy krajobraz stanowi naturalne przedłużenie ludzkich charakterów. Jest duszno, nieufnie i ciasno, tym bardziej że Somiedo zamieszkuje zaledwie dwadzieścia osób. W takim miejscu trudno zniknąć, jeszcze trudniej zachować anonimowość, a każdy konflikt prędzej czy później wraca do punktu wyjścia. Sąsiedzi walczą tu o wpływy i dominację, a izolacja sprawia, że nawet najmniejszy gest może nabrać nieproporcjonalnego znaczenia.

Do Somiedo przybywa profesjonalna kłamczyni. Kobieta, która potrafi wcielić się w każdą rolę, negocjować z pozycji pozornie przegranej i przechylać szalę na stronę klienta nawet wtedy, gdy wszystko wskazuje na porażkę. To jej ostatnie zlecenie. Problem w tym, że zanim zdąży otworzyć oczy w Somiedo, list zawierający szczegóły misji przepada. Pozbawiona instrukcji musi improwizować, a w świecie, w którym każdy ma coś do ukrycia, niewiedza bywa wyjątkowo niebezpieczna.

Najciekawsze okazuje się jednak nie samo śledztwo, lecz mechanika ludzkich zachowań. Bohaterka wraca pamięcią do lekcji, podczas których jej mentor tłumaczył jej zasady rządzące ludźmi, ich słabości, ambicje, potrzeby i sposoby podejmowania decyzji. Uczył ją manipulacji, ale też czegoś znacznie ważniejszego, panowania nad sytuacją. Wiedzy o tym, kiedy podnieść głos, kiedy zrobić dwa kroki naprzód, a kiedy zatrzymać się dokładnie tam, gdzie trzeba, kiedy pochylić głowę. Co powiedzieć i przede wszystkim, czego nie mówić.

Cd. w przypiętym komentarzu ↘️ 

Współpraca @wydawnictwosqn 

#mentirakłamstwo #mentira #thrillerbooks #thrillerbooks by @paper.owa
28
8 days ago
Download
W końcu to zrobiłam. Przeczytałam książkę tak zachwalanej przez Was autorki i w końcu wiem, o co tyle zamieszania. Mowa oczywiście o „Morze” Ewy Przydrygi.

Powiem Wam jedno, ta książka była dla mnie naprawdę dużym i to zdecydowanie pozytywnym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że okaże się aż tak dobra i aż tak dopracowana w każdym detalu.

Mamy tu wyraziste postacie, każdą z własnym charakterem, motywacjami i historią. Bohaterów, którzy funkcjonują w grupie, a ta grupa ma na nich ogromny wpływ. Jest psychologiczna manipulacja, młodzieńcze eksperymenty, trochę zbyt nagłe wkraczanie w dorosłość, wielkie marzenia i jeszcze większe nadzieje. Ale są też błędy, których nie da się cofnąć. Decyzje podejmowane w desperacji, pod wpływem emocji, strachu czy przytłoczenia sytuacją. Są okrutne samosądy i konsekwencje, które potrafią ciągnąć się za człowiekiem przez całe życie.

W „Morze” przeszłość wcale nie pozostaje przeszłością. Lata milczenia, tajemnice z nastoletnich lat i rzeczy, o których chciałoby się zapomnieć na zawsze, wracają ze zdwojoną siłą i zaczynają wpływać na dorosłe życie bohaterów.

A wszystko to zostało osadzone nad polskim morzem. Stara torpedownia, wrak tankowca Franken spoczywający na dnie, Focza Wyspa… Te miejsca nie są tutaj tylko miejscem akcji, one budują atmosferę tej historii, sprawiają, że niemal można poczuć chłód Bałtyku i zanurzyć się w tym świecie razem z bohaterami.

Bardzo podobał mi się fakt, że możemy śledzić zagadkę kryminalną, ale jednocześnie poznajemy konkretne miejsca i ich historię. Autorka bardzo wiernie oddaje ich charakter, atmosferę i emocje, jakie mogą wywoływać. Do tego dochodzi naprawdę solidny research dotyczący nurkowania, sprzętu i całego podwodnego świata. To czuć, że nic nie zostało wrzucone do fabuły przypadkowo.

Podsumowując dla mnie „Mora” to przede wszystkim świetny, płynny styl i ogromna lekkość pióra. Ta książka ma w sobie całą paletę emocji, od współczucia i niepewności, przez strach i napięcie, aż po zwykłą ludzką ciekawość tego co nastąpi i jaki będzie finał historii. 

Cd w przypiętym komentarzu ↘️ 

Współpraca reklamowa @filiamrocznastrona

#mora #kryminał #thriller #thrillerpsychologiczny #suspens by @paper.owa
42
15 days ago
Download
Jak jesień, to cosy crime! 🍂🧡 Co Wy na to - lubicie, czytacie czy to raczej nie Wasza bajka? 🙂

Nic tak wspaniale nie otula w chłodniejsze dni jak sprawa zbr0dni, która niespodziewanie jednoczy dość specyficzną i ekscentryczną zbieraninę sąsiadów.

Mamy tu prawdziwy przekrój pokoleń, charakterów i spojrzeń na życie. Każdy obserwuje pozostałych, każdy coś zauważa, każdy wyciąga własne wnioski. A my razem z nimi próbujemy wyłuskiwać drobne szczegóły i powoli składać z nich własny, mocno subiektywny obraz tego, co właściwie doprowadziło do znalezienia zwł0k na niewielkim osiedlu. No i jest przy tym naprawdę zabawnie. 

Uwielbiam kryminały, które nie skupiają się wyłącznie na zagadce, ale dają nam też bohaterów, których chce się poznawać, obserwować i podglądać w ich codzienności. Tutaj relacje między mieszkańcami są równie ważne jak samo śledztwo. Jest sąsiedzka konspiracja, amatorskie dochodzenie, wspólne knucie i pomysły, na które chyba nikt rozsądny nie powinien wpadać. 

A żeby było jeszcze ciekawiej  jedna z bohaterek postanawia napisać sztukę inspirowaną wydarzeniami, które rozgrywają się tuż pod jej nosem, a w których ona sama uczestniczy. No i właśnie te wszystkie ich przemyślenia, obserwacje i komentarze były przezabawne.

To jeden z tych kryminałów, przy których po prostu odpoczywam. Napięcie jest, zagadka jest, jest tajemnica, ale przede wszystkim jest ciepło, humor i ta przyjemna atmosfera wspólnoty. Przy takich lekturach stres powoli znika, a ja z każdą kolejną stroną mam coraz lepszy humor. Dokładnie tego potrzebowałam, a Wam serdecznie polecam 🤌😁 !

Współpraca reklamowa @wydawnictwoczarnaowca

#detektywizkoloniimarigold #cozycrime #bookstagrampolska #kryminałnajesień by @paper.owa
32
16 days ago
Download
Czytaliście kiedyś książkę interaktywną? 

Mam coś dla fanów kryminałów, którzy mają ochotę na małą odmianę. 🕵️‍♀️

Tym razem nie tylko czytamy historię, ale sami decydujemy, w którą stronę potoczy się śledztwo. To interaktywny kryminał, w którym kolejne wybory mogą doprowadzić nas do zupełnie różnych rozwiązań. A ponieważ książka ma zaledwie 207 stron, spokojnie można potraktować ją jako lekturę na jeden wieczór, choć niewykluczone, że skończycie ją dużo wcześniej.

Ja przetestowałam kilka różnych dróg prowadzących do rozwiązania sprawy i bawiłam się przy tym naprawdę świetnie. Było to moje pierwsze spotkanie z książką w takiej formie i muszę przyznać, że bardzo podoba mi się pomysł na taką zabawę z czytelnikiem.

Akcja przenosi nas do Los Angeles w 1958 roku, a dokładniej do hotelu Royal Premiere. To właśnie tam dochodzi do morderstwa gwiazdy Blachę Aikerman. Wkraczamy za kulisy starego Hollywood, świata pełnego gwiazd, aktorów i producentów, w którym rywalizacja często okazuje się ważniejsza niż lojalność, a relacje opierają się przede wszystkim na pozorach i oczywiście każdy ma tutaj coś do ukrycia.

Podejrzanych jest sporo, sekretów jeszcze więcej, a kolejne tropy potrafią nieźle namieszać. Zwrotów akcji zdecydowanie nie brakuje, dlatego trudno zbyt szybko założyć, kto tak naprawdę stoi za morderstwem. Tym bardziej że wybory czytelnika mają wpływ na przebieg śledztwa.

To propozycja przede wszystkim dla tych, którzy lubią kryminały, ale chcieliby poznać historię w trochę inny sposób. Tutaj nie jesteście wyłącznie obserwatorami, to wy prowadzicie śledztwo. Ta możliwość sprawia, że do książki można wracać i sprawdzać, co wydarzyłoby się, gdyby podjąć zupełnie inną decyzję. 

Współpraca reklamowa @wydawnictwoczarnaowca

#morderstwowfabrycesnów #ksiazkainteraktywna by @paper.owa
46
17 days ago
Download
❄️✨„Opowieści z Narnii”✨❄️ chyba jeszcze nigdy nie miały tak bajecznie pięknego wydania. Złota oprawa, malowane brzegi przedstawiające zaśnieżoną krainę, a wśród drzew zamek, przemykający gdzieś faun i oczywiście latarnia, ta sama, która wita Łucję tuż po drugiej stronie przejścia ukrytego w starej szafie. Już samo spojrzenie na tę książkę sprawia, że ma się ochotę otworzyć ją i sprawdzić, czy przypadkiem za kolejną stroną nie czeka na nas Narnia.

Nad tym wydaniem naprawdę warto się pochylić, bo jestem niemal pewna, że samą historie już dobrze znacie. Tak samo było w moim przypadku, a jednak wystarczyło przeczytanie tylko jednego zdania, bym zupełnie jak Łucja znów postawiła pierwsze kroki na skrzypiącym śniegu. Ta opowieść ma w sobie coś niezwykłego. Wciąga bez pytania o zgodę, otula niczym kubek gorącej herbaty wypity w przytulnym domu Fauna i pozwala na chwilę zapomnieć, że po drugiej stronie szafy czeka codzienność.

Czytelnicze serce naprawdę mocniej bije, kiedy można trzymać w dłoniach takie małe dzieło sztuki. Zimowe motywy na wyklejce, pięknie dopasowane kolorystycznie tytuły rozdziałów, ilustracje oddające magię tego niezwykłego świata i dbałość o detale, która sprawia, że chce się tę książkę nie tylko czytać, ale również oglądać i dotykać.

Po latach powrót do tej historii przyniósł mi jeszcze jedną refleksję, jej niezwykłą uniwersalność. To jedna z tych opowieści, do których można wracać w różnym wieku i za każdym razem odnaleźć w nich coś nowego. Dziecko zobaczy w niej fascynującą krainę pełną niezwykłych stworzeń, dorosły być może dostrzeże między wierszami znacznie więcej.

Narnia opowiada przecież o odwadze, nadziei i wielkim poświęceniu. O walce dobra ze złem, która nie zawsze jest łatwa ani sprawiedliwa. Pojawia się w niej ból, żal, poczucie niesprawiedliwości i chwile, w których serce naprawdę mocno ściska się z emocji. Ale są też wzruszenia, wiara i nadzieja, że nawet kiedy wszystko wydaje się stracone, historia może potoczyć się inaczej.

Cd w przypiętym komentarzu ↘️ 

Współpraca @mediarodzina.wydawnictwo

#opowieściznarnii #lewczarownicaistaraszafa #wydaniekolekcjonerskie by @paper.owa
30
18 days ago
Download
Jeśli chcecie pokazać i przybliżyć swojemu dziecku rytm dnia w przedszkolu, a przy okazji zajrzeć za jego mury, myślę, że ta duża książka z kartonowymi stronami będzie świetnym wyborem.

W środku znajdziecie pełne szczegółów ilustracje, a obok każdej z nich listę elementów, które należy odnaleźć. A że na obrazkach naprawdę sporo się dzieje to jest czemu się przyglądać! To świetna okazja nie tylko do zabawy w wyszukiwanie, ale również do wspólnego opowiadania o tym, co widzimy i co dzieje się w przedszkolu.

Już od wejścia panuje tutaj spory gwar i zamieszanie, każdy musi znaleźć swoje miejsce w szatni, przebrać się i przywitać z kolegami. Chwilę później możemy zajrzeć do sali, a tam czeka mnóstwo różnorodnych aktywności. Przedszkolaki świetnie się bawią: budują z klocków, malują, układają i wspólnie czytają książki z panią. Jest w czym wybierać, więc na pewno nie ma tu miejsca na nudę!

Odwiedzimy również łazienkę, jadalnię oraz ogród z placem zabaw, na którym akurat odbywa się festyn. Zajrzymy na zajęcia muzyczne i teatralne, gdzie nie brakuje instrumentów i ciekawych przebrań. Hmm... przedszkolne życie to przecież nie tylko zabawa w sali, a więc są też wycieczki! Wybierzemy się do małego zoo, a także na jesienny spacer po lesie.

„Moja wielka wyszukiwanka. Przedszkole” to zdecydowanie nasz faworyt tego miesiąca. Córeczka przynajmniej raz dziennie poświęca jej sporo czasu co wcale mnie nie dziwi. Ta książka naprawdę potrafi pochłonąć na dłużej, a przy kolejnych oglądaniach wciąż można dostrzec i wyszukać coś nowego. To świetna propozycja dla dzieci, które lubią obserwować, szukać, opowiadać i poznawać świat poprzez zabawę.

Współpraca reklamowa @wydawnictwo_papilon

#mojawielkawyszukiwanka #mojawielkawyszukiwankaprzedszkole #ksiazkidlaprzedszkolakow by @paper.owa
13
18 days ago
Download
Lubiliście w dzieciństwie słuchać strasznych historii? 👻

Ja zdecydowanie tak! Dlatego z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że tę serię poleciłabym młodszym czytelnikom i wszystkim fanom lekkiego dreszczyku.

Tym razem dziewczyny będą musiały zmierzyć się z zaklęciem „Śpiew jaskółki”, które zostanie wymierzone w Maję i przyniesie jej naprawdę okropne skutki. Nie będę ukrywać ta seria jest mroczna, cienista i zdecydowanie nie zachęca do zaprzyjaźniania się z cieniami, bo te nigdy nie przynoszą niczego dobrego. 

W tym tomie dzieje się naprawdę sporo! Poza ratowaniem Maji czeka nas również zagłębianie się w magiczną bibliotekę i jej niezwykłe zbiory. I muszę przyznać, że ta część była dla mnie wyjątkowo klimatyczna. Są stare, magiczne księgi, poszukiwanie informacji i oczywiście tajemnice, które domagają się rozwiązania.

A skoro o tajemnicach mowa to pojawi się również pewien złodziej kieszonkowiec, który zaczyna niepokoić klientów kawiarni. Dziewczyny oczywiście spróbują wpaść na jego trop.

Nie zabraknie też rodzinnych historii. W rodzinie Maji szykuje się ślub, ale również coś bardzo ważnego dla samej dziewczynki. Pola z kolei dowie się kilku rzeczy dotyczących swojego ojca. Informacje te mocno na nią wpłyną i odbiją się również na jej relacji z mamą.

No i oczywiście jest River, która po raz kolejny nie zawodzi. Nie tylko pomaga w przeszukiwaniu grubych tomiszczów magicznej biblioteki, ale razem z Patią zaryzykuje i uda się do Limbo, by znaleźć rozwiązanie problemu. I zdecydowanie trzeba jej oddać jedno, odwagi jej nie brakuje!

Ten tom to naprawdę sporo akcji, a wszystko rozgrywa się w niezwykłych, bardzo klimatycznych miejscach. Jest dużo przyjaźni, zaufania i przede wszystkim współpracy. I nie chodzi tu wyłącznie o dziewczyny, bo również dorośli pokazują, że potrafią być obok, kiedy naprawdę są potrzebni.

Bardzo podoba mi się też to, że bohaterki dorastają, a ich opiekunowie pozwalają im na coraz więcej samodzielności. Są przy nich, wspierają je, ale jednocześnie dają przestrzeń na własne decyzje, doświadczenia i czasem także błędy.

Dalsza część w przypiętym komentarzu🧡

Współpraca @wydawnictwo_mieta

#śpiewjaskółki #fantastykamłodzieżowa #bookstagram by @paper.owa
32
22 days ago
Download
Czy jesień sprawia, że sięgacie częściej po jakiś konkretny gatunek?

W tej historii poznajemy małżeństwo, które na jakiś czas przeprowadza się do domu rodziców, by podczas ich nieobecności pomóc w prowadzeniu rodzinnego biznesu. Dla Izy powrót do rodzinnej miejscowości nie jest jednak zwykłą zmianą miejsca zamieszkania. To powrót do przeszłości, od której przez lata próbowała uciec.

Przed laty mieszkańcy miasteczka ją skreślili. Obwiniali ją o zaginięcie najlepszej przyjaciółki, która do dziś się nie odnalazła. Teraz Iza ponownie znajduje się w centrum wydarzeń, kiedy w pobliżu pomostu odkrywa ciało młodej dziewczyny.

Choć opis na okładce może sugerować, że w środku czeka na nas sporo maka*rycznych scen, w rzeczywistości jest ich tutaj niewiele. Szczegóły zbr0dni pojawiają się raczej na drugim planie, dlatego jeśli nie przepadacie za dosadnymi opisami przem0cy, nie musicie się ich obawiać.

Znacznie ważniejsze okazują się tematy, które autorka porusza między wierszami. Jest tu sporo o napiętnowaniu, młodzieńczych decyzjach i ich konsekwencjach, ale też o poczuciu klasowości i obsesyjnym przejmowaniu się tym, co powiedzą inni. O strachu przed wytykaniem palcami, przed tym, że ktoś dowie się o biedzie czy problemach, które najlepiej byłoby ukryć przed światem. Jest również próba odcięcia rodziny od społeczeństwa, przem0c, agr*sja i mechanizmy, które sprawiają, że krzywda przez długi czas pozostaje zamknięta za drzwiami domu.

I oczywiście są też ludzie, którzy zawsze potrafią wykorzystać cudze nieszczęście dla własnych korzyści. Takie osoby nie mają większych skrupułów, a cudza tragedia staje się dla nich po prostu kolejną okazją.

Historię poznajemy na dwóch płaszczyznach czasowych, obserwujemy wydarzenia, które dzieją się obecnie, ale jednocześnie cofamy się do przeszłości. Bardzo lubię taki zabieg w kryminałach, bo pozwala stopniowo odkrywać historię bohaterów i zrozumieć, gdzie tak naprawdę wszystko się zaczęło.

Cd w przypiętym komentarzu ↘️ 

Współpraca reklamowa @filiamrocznastrona 

#kamieńwwodę #kryminał #czytambolubie #kryminalnajesień #polskiekryminały by @paper.owa
31
23 days ago
Download

Download All

Save the photos and videos currently loaded on this page.

0Photos
0Videos
Ready to download 0 / 0

Keep this tab open until your download is ready.

back to up