Instagram story viewer> @dagsoon> Tagged
34.5K
followers
1106
following
📷📷📷
Warszawa/Chełm/cały świat
📩 [email protected]
POSTS STORIES REELS TAGGED
REM obchodzi dziś swoje 2. urodziny 🥹

Ten album zaprowadził mnie w niesamowite miejsca. Dziękuję, że z taką czułością podeszliście do tych piosenek, że przychodziliście tak licznie na koncerty, że płakaliśmy razem i tańczyliśmy razem. Że byliście zawsze tak pięknie zaangażowani.

Jestem dumna i wzruszona. To, co wspólnie zbudowaliśmy, jest naprawdę na zawsze. Dla mnie na pewno. Całuję Was i dziękuję ❤️

HAPPY 2nd ANNIVERSARY 🎂
208
OD SIEBIE DO MNIE.
Tekst: Bartek Fetysz

Tatiana Okupnik nigdy nie istniała w mojej głowie jako artystka, której muzyki byłbym ciekawy. Wiem, że gdzieś tam sobie funkcjonowała w równoległej czasoprzestrzeni, ale nie bardzo chciałem zaglądać w uniwersum jej wcieleń i wynurzeń. Zraziła mnie do siebie za czasów Blue Cafe. Śpiewała z nieznośną manierą kotki na za bardzo rozgrzanym dachu, której pichci się ogon i miauczy z taką rozpaczą jakby przy okazji dławiła się jeszcze zbyt gorącym kisielem, bo spragniona była jednocześnie cukru w formie rozpuszczonej w kubku Słodkiej Chwili.

Przez lata omijałem jej dokonania muzyczne raczej szerokim łukiem. Jej blues nie był moim bluesem. Nie wiedziałem przez lata kim chce być jako artystka, bo często jej przesłanie tłumiły stylizacje, których nie unosiła i przysłaniały ją jak moje dłonie oczy, kiedy ktoś mnie zmuszał do oglądania horrorów. Jestem cienki Bolek, nienawidzę przemocy i krwi na ekranie, a Tatiana urządzała często stylizacyjnie sceniczne Halloween bez zapowiedzi. Omijałem zatem bokiem albo przeskakiwałem jak przez kozła na WF-ie. Nauczyłem się przez lata nie komentować cudzych wyborów modowych. Skoro inni czują się w czymś dobrze, to co mi do tego? Nie mogłem i nie mogę jej jednak odmówić jednego - zawsze była JAKAŚ.

Kilka lat temu, w Lejdiz Magazine, w którym byłem zastępcą Redaktor Naczelnej, Gośki Szwed, Tatiana udzieliła wywiadu. Urzekła mnie swoją szczerością i wtedy dopiero zacząłem obserwować ją na Instagramie i portalach społecznościowych. Okazało się, że ta „kotka na rozgrzanym dachu” ma wiele do powiedzenia. Że nie pierdoli się w tańcu. Że umie w słowny szpagat.

Całość na karuzeli.

#muzyka #polska
17
back to up