Instagram story viewer> @onlypretenderpl> Tagged
2.7K
followers
581
following
Powieści historyczne, piękno natury, kot i pies 🐱
👩 Gosia #książkąwczasie
🏡 Warmia, Poland
📧 [email protected]
POSTS STORIES REELS TAGGED
Mrok gęstnieje, czarna magia rośnie w siłę. ✨🖤 Niedawno w Wasze ręce trafiła kolejna część serii „Kroniki Czarnej Wiedźmy” Laurie Forest – „Kwiat Żelazny”. 

Jednak zanim pochłonie Was dalsza historia Elloren chcielibyśmy powrócić do Waszych recenzji pierwszego tomu:

⚔️ „Ten pierwszy tom to zaledwie preludium i muszę powiedzieć, że autorka dobrze zbudowała napięcie, które w dalszych tomach dosłownie musi wybuchnąć. Dostajemy tu świetny slow burn z enemies to lovers i tak naprawdę do samego końca nie wiemy, na czym stoimy” – pisze @meandmybookstagram

🪶 „Postaci są tutaj nadzwyczaj ciekawe - mają różne pochodzenie, złożone motywacje i wzbudzają różne reakcje otoczenia. Wyraźnie zarysowana jest również złożona sytuacja społeczna i polityczna, a wiszący nad głowami bohaterów konflikt sprawia, że czuć napięcie” – @onlypretenderpl zwraca uwagę na kreację postaci oraz świata.

⚡„Ja dawno nie czułam tyle emocji jednocześnie. Frustracja towarzyszyła mi przez większość lektury. Złość, żal i bezsilność. Miałam też parę momentów gdzie, pojawiły się łzy. Jednak nie było tylko tych złych emocji! Fragmenty gdzie nie schodził mi uśmiech z twarzy też były!” – @allineedisksiazka podkreśla silne emocje, które towarzyszą podczas lektury.

🔥 „Tajemnice, walka o władzę, intrygi, magia, przyjaźń, wymuszone związki, zakazane uczucia, ruch oporu, rebelia i miłość...jest mrocznie, brutalnie i intrygująco.
To wszystko sprawia, że nie mogłam się od książki oderwać” – podsumowuje @martapyszniewska 

A jak Wasze odczucia po lekturze "Czarnej wiedźmy"?

#książka #fantasy #kwiatżelazny #czarnawiedźma #laurieforest #czytam #bookstagrampl #bookstagrampolska #recenzje #inspiracjeksiążkowe #waszeopinie #kochamksiążki #czytambolubie #książkadlaciebie #książkanadziś #czytamdlaprzyjemności #fantastyka #książkimłodzieżowe #seria #youngadult #reader
16
𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 𝐏𝐑𝐄𝐌𝐈𝐄𝐑𝐎𝐖𝐀, współpraca reklamowa z @wydawnictwoflow

Zauważyłam, że dość często podróżuję w czasie. W minionym tygodniu byłam w starożytności, przyszłości, a ostatnie literackie wojaże zaprowadziły mnie... do czasów zaborów.

Tatiana to bardzo krnąbrna i odważna dziewczyna. Swoim zachowaniem i postępowaniem zdecydowanie wyłamywała się z ówczesnych schematów i konwenansów. Miałam okazję poznać ją jako małą dziewczynkę, a później obserwować jak dorasta, dojrzewa i staje się młodą, ciekawą życia kobietą. 

Choć niektóre jej zachowania były dla mnie niezrozumiałe, bardzo polubilam tą hardą Rosjankę. 

Tania nie przejmując się opinią innych zawsze robiła to, co podpowiadało jej serce - bardzo jej tego zazdroszczę. Podziwiam ją również za tolerowanie wybryków męża, który, nawiasem mówiąc, nie zyskał mojej sympatii. Czytając, momentami kręciłam głową, bo niełatwo było mi uwierzyć, że tak silna kobieta jak Tatiana akceptowała jego zachowanie. Choć z drugiej strony może właśnie ta siła sprawiała, że wszystko znosiła z taką godnością...? Przyznaję szczerze, że ja bym tak nie potrafiła. 

Sam Paweł okazał się postacią trochę bezbarwną i momentami irytującą - być może dlatego, że wolę konkretnych i zdecydowanych mężczyzn. Co by nie rzec, postać Tani sprawiła, że pozostali bohaterowie zostali przyćmieni jej blaskiem. 

Małgorzata Garkowska z pomocą słów namalowała barwny obraz minionej epoki. Przełom XIX i XX wieku to burzliwy okres w dziejach historii, jednakże Autorka wszystko perfekcyjnie dopracowała. Czułam się częścią opowiadanych wydarzeń, wraz z główną bohaterką przeżywałam jej rozterki. 

Powieść została napisana pięknym językiem, dzięki czemu jej lektura była prawdziwą ucztą literacką. Z jednej strony chciałam jak najdłużej rozkoszować się historią Tani, z drugiej byłam bardzo ciekawa jak potoczą się jej losy. 

"𝐉𝐞𝐝𝐲𝐧𝐞 𝐦𝐚𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞" to wulkan emocji, miłości, namiętności, ale i historii podanej w bardzo przystępnej formie. Spędziłam z tą książką naprawdę miłe chwile i z zainteresowaniem przyglądałam się rodzinie Makarowów. 

Choć nie czytałam wcześniejszych powieści spod pióra Autorki,chętnie sięgnę po inne tytuły z jej dorobku.
158
Kto przynosi Wam prezenty 24.grudnia? 

U nas jest to Dzieciątko, które układa podarunki pod choinką, a następnie dzwoni dzwoneczkiem sygnalizując swoje odejście. Jako dziecko próbowałam przyłapać je na wizycie w naszym domu, ale nigdy mi się to nie udało 🤭

Z książki "𝐓𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐚 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚 Ś𝐰𝐢ą𝐭. 𝐁𝐞𝐬𝐭𝐢𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐳 𝐢 𝐦𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐞 𝐭𝐫𝐚𝐝𝐲𝐜𝐣𝐞" dowiedziałam się, że ten zwyczaj przywędrował do nas z... Czech. To właśnie Christkind, czyli Dzieciątko Jezus w niektórych częściach Europy, w tym również u nas, na Opolszczyźnie przynosi prezenty.

𝐖𝐬𝐩ół𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 𝐳 @wydawnictworeplika

Autorka w bardzo ciekawy i przystępny sposób przybliżyła mi pochodzące z różnych stron świata tradycje, zwyczaje i legendy związane ze świętami. 

Nie sposób wymienić tu wszystkiego, ale w pamięci szczególnie zapadła mi ciekawa historia związana z powstaniem chatki z piernika oraz mroczne sekrety świętego Mikołaja 🤭

Dowiedziałam się również dlaczego świąteczne dekoracje można pozostawić nie dłużej niż do święta Matki Boskiej Gromnicznej oraz po co 26.grudnia należy zerwać gałęzie ostrokrzewu. 

Spodobał mi się także rozdział zatytułowany świąteczny zielnik czarownicy, z którego dowiedziałam się m.in. skąd wziął się u nas zwyczaj dekorowania jemioły. 

W książce znajdują się też przepisy kulinarne, np. na laufabraud, czyli islandzie krążki chlebowe w kształcie płatków śniegu, a także pomysły na rękodzieło, np. na elficką ozdobę okienną. 

"𝐓𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐚 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚 Ś𝐰𝐢ą𝐭" to ogromna dawka mrocznych ciekawostek z całego świata - dzięki lekkiemu pióru Autorki, książkę czytało się jak dobrą powieść - szybko i przyjemnie. 

Jak zapewnia Linda Raedisch, "𝐓𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐚 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚 Ś𝐰𝐢ą𝐭. 𝐁𝐞𝐬𝐭𝐢𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐳 𝐢 𝐦𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐞 𝐭𝐫𝐚𝐝𝐲𝐜𝐣𝐞" nie ma wzbudzać przerażenia (mimo, że niektóre świąteczne gusła naprawdę mrożą krew w żyłach), a rozpalać ciekawość i pomóc uchwycić prawdziwe tajemnice Bożego Narodzenia - również te mroczne.

Polecam tą książkę Waszej uwadze ❤️

__
#wydawnictworeplika #tajemnastronaświąt #lindaraedisch #dziewczynaksiążką #czytamwięcjestem #książkąwczasie #zksiazkawkadrze
178
Czy w Waszych domach kultywuje się jakieś wigilijne (świąteczne) tradycje? Jakie? 

𝐖𝐬𝐩ół𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 𝐳 @znak_literanova

Dorota Gąsiorowska, niczym dobra wróżka, ze znaną sobie lekkością chwyciła mnie za rękę i zaprosiła do baśniowego świata, w którym przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Och, jak cudownie było pozwolić się poprowadzić, przeżyć i doświadczyć na własnej skórze jak dawne legendy przenikają się ze współczesnymi wydarzeniami! 

Po przekroczeniu progu tej cudownej krainy poczułam słodki smak i zapach bombonierek, pralinek, pomadek, gorącej czekolady w dziesiątkach wariacji smakowych... 

Wydarzenia opowiedziane przez Autorkę bowiem skupiają się wokół Złotego Serca- rodzinnej manufaktury czekolady przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Nic więc dziwnego, że podczas czytania dosłownie ciekła mi ślinka! 

Powieść nie tylko otuliła mnie słodyczą czekolady, ale również dobrocią mieszkańców Bukowej Góry, serdecznością Rozalii i Gabriela, urzekającą metamorfozą Soni...

Choć "𝐎𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞ść 𝐛łę𝐤𝐢𝐭𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐣𝐞𝐳𝐢𝐨𝐫𝐚" to książka obyczajowa to jest w stu procentach magiczna! Jej bohaterowie zabrali mnie do swojego baśniowego świata, w którym miłość i dobroć są obecne na każdym rogu... 

Jeju, jak dobrze było się przenieść do Bukowej Góry! Nie wiem co podobało mi się bardziej - dawne historie opowiedziane przy filiżance gorącej czekolady czy aktualne dzieje. Tak bardzo zżyłam się z bohaterami i tak dobrze czułam się w ich towarzystwie, że po skończeniu lektury było mi smutno, że to już koniec. 

Ponadto spodobało mi się wplecenie różnych wigilijnych tradycji i dawnych zwyczajów - mam wrażenie, że tego typu elementy ludowości coraz bardziej zanikają w naszych domach. Czytając "𝐎𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞ść 𝐛łę𝐤𝐢𝐭𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐣𝐞𝐳𝐢𝐨𝐫𝐚" poczułam się częścią tej historii.

Autorka po raz kolejny mnie zachwyciła, ukoiła, zatrzymała w tu i teraz oraz podarowała cudownie spędzony czas w towarzystwie bohaterów jej powieści. Fabuła, choć niespieszna, płynąca powoli, stopniowo rozgrzewała moje serce wlewając w nie... nadzieję.

⬇️⬇️⬇️
217
Motywy słowiańskie w literaturze - tak czy nie? 

𝐖𝐬𝐩ół𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 𝐳 @wydawnictwosoniadraga 

Ożesz Ty, na Peruna! Ale to było dobre!

Po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy Pani Ewy Kassali i researchu, którego dokonała pisząc tą serię. Gdyby historia, której uczono mnie w szkole, była przedstawiana tak ciekawie jak w książkach Autorki, z pewnością byłby to mój ulubiony przedmiot. 

Nie wiem czy to za sprawą słowiańskich bóstw i obrzędów, które stanowią magiczny pierwiastek powieści, czy dzięki ponadprzeciętnej umiejętności snucia historii przez Autorkę, ale biorąc do ręki książkę, czuję bijącą z niej MOC. 

Choć filarem powieści jest władca Polski z dynastii Piastów, Mieszko I, Ewa Kassala opowiedziała historię kobiet, które odegrały istotną rolę w ówczesnych realiach. Kapłanki i Strażniczki, które pieczołowicie strzegły rodzimej wiary, robiły wszystko, by nie zastąpić słowiańskiej lunuli katolickim krzyżem. 

Drugi tom serii "Słowiański szlak" to bowiem opowieść o konsekwencjach rezygnacji z wiary pogańskiej na rzecz jednego, chrześcijańskiego Boga. 

Bardzo podobało mi się przedstawienie bohaterów powieści.

Mieszko, dzielny i odważny wojownik jednocześnie będący dobrym i wiernym mężem.

Dobrawa, czeska księżniczka, która konsekwentnie i stopniowo dążyła do celu trzymając męża w ryzach.

Wreszcie Ragana, Mira i Bogna- ich wiara, siła i moc jest tym, za co najbardziej polubiłam "𝐂𝐳𝐚𝐬 𝐩𝐨𝐭ę𝐠𝐢". 

Połączenie faktów historycznych z niezwykle lekkim, barwnym piórem Autorki daje wyjątkową powieść. Wszystko to połączone ciekawą i intrygującą fabułą, w której totalnie się zatraciłam i na czas czytania, odpłynęłam do zupełnie innego świata... 
__
#czaspotęgi #ewakassala #wydawnictwosoniadraga #powieśćhistoryczna #słowiańskiszlak #kobietywswiecieksiazek #wyzwanie_zaczytanie #książkoweimpresje #książkąwczasie
150
Dla tej książki zrobiłam wyjątek...

Z reguły nie czytam literatury dziecięcej. Trochę nie wiem po co sięgnąć, trochę z obawy, że moje wewnętrzne dziecko wymarło pod natłokiem dorosłych obowiązków.
Otóż nic bardziej mylnego. 

Główna bohaterka - Aveline uwielbia historie o duchach 
(w przeciwieństwie do mnie 😅). Przy okazji dłuższego pobytu u swojej cioci w nadmorskiej, lekko upiornej miejscowości Malmouth dziewczynka odwiedza tamtejszy antykwariat, w którym znajduje książkę ze strasznymi opowiadaniami. Jednocześnie próbuje odkryć tajemnicę zaginionej przed laty Primrose Penberthy...

Ta książka podobała mi się BARDZO! Świetnie się bawiłam, jest krótka, a przy tym wciągająca, ma piękne ilustracje oraz typowo jesienny klimat. Ogromny plus za brak infantylnego języka - serio, nie powiedziałabym, że to jest literatura dziecięca 🙊 
Przeczytałam już w życiu trochę "strasznych" książek, ale muszę to przyznać - książka dla dzieci wywołała u mnie dreszczyk emocji! 👻

Polecam przeczytać raz na czas taką książkę, żeby sprawdzić jak się miewa Wasze wewnętrzne dziecko. A jeśli czytacie czasem literaturę dziecięcą możecie wpisywać swoje polecenia 😊

Wniosek po przeczytaniu tej książki mam jeden. Dobrze mieć głowę otwartą na różne gatunki ❤️

"Aveline Jones i duch z Malmouth" 8/10 👻

#książkąwczasie #wblaskuświec #świeczki #ksiazkadladzieci #literaturadziecięca #literaturadziecieca #wydawnictwoswietlik #avelinejones #avelinejonesiduchzmalmouth #philhickes #książkanajesień #jesiennaksiążka #książkanaprezent #bookmedia #spookyseason #bookstagrampolska #bookworm #thehauntingofavelinejones #ksiazkoholizm #kochamksiążki #ksiazkidladzieci #pomysłnazdjęcie #szydelkowanie #szydelkowedekoracje #szydełkowaserwetka
21
Planujecie przeczytać niedługo jakiś klasyk? ✨ Jeśli tak to poproszę o tytuły! 😄

"Tessa d'Urberville" to książka, o której przed czytaniem nie wiedziałam prawie nic i bardzo się z tego cieszę! Thomas Hardy zabrał mnie na wspaniałą przygodę. Razem z Tessą przeżywałam jej wzloty i upadki, trudy pracy i moralne zagwostki. Przebyłyśmy razem wiele kilometrów, poznałyśmy nowych ludzi, a z innymi musiałyśmy pożegnać się na zawsze.

Rzeczy, które moim zdaniem warto wspomnieć to:
🌾 opisy żniw, pracy w polu, dojenia krów - bardzo mi się podobały i przywołały wspomnienia z dzieciństwa (spędzałam wtedy każde lato u babci na wsi), więc za to ogromny plus
🌾 rozterki moralne Tessy - w połowie książki nadchodzi taki moment, gdzie przejmują one stery i chwilami miałam ich nawet dosyć, ale z drugiej strony, gdybym to była ja, to wyglądałoby to zapewne identycznie
🌾 decyzje Tessy - widać było bardzo wyraźnie, że Tessa ma w sobie dużo honoru i nie idzie w życiu na łatwiznę
🌾 podwójne standardy - temat stary jak świat, też jest tutaj poruszony
🌾 Alec i Angel - obydwaj przypadli mi do gustu jako postaci. Tak różni, ale o żadnym nie mogę powiedzieć, że go lubiłam albo nie. Sytuacja była cały czas dynamiczna i nawet po skończeniu lektury nie jestem zdecydowana 🤷🏻‍♀️

Podsumowując: bardzo mi się ta książka podobała, jestem przekonana, że kiedyś do niej wrócę i bardzo ją Wam polecam. A na koniec mam pytanie do osób, które czytały - co Wy myślicie o Angelu i Alecu? 🌾

Przeczytałam z polecenia Gosi @onlypretenderpl ❤

#bookstagrampl #bookstagrampolska
#polskiebookstagramy #czarykadry #książkąwczasie #takczytam #recenzjaksiazki #dobraksiążka #polecamksiążkę #czytanie #literaturaklasyczna #klasyka #thomashardy #tessadurberville #tessofthedurbervilles #czytambolubię #książka #ksiazkimojamilosc
34
back to up