Instagram story viewer> @violet.and.dog> Posts
1419
posts
5.3K
followers
5349
following
Mieszkam w PL🇵🇱ale bywam w NL🇳🇱
🌸Piszę m.in. dla www.sztukater.pl 🌸 Skarpa Warszawska i W.Zwierciadło
POSTS STORIES REELS TAGGED
Download All
🌞🌞ROZDANIE🌞🌞
.
Dziś wasze ulubione rozdanie czyli bon do drogerii Rossmann za 50 zł . Nie chcesz do Rossman? Więc napisz jaki inny byś chciał.  Może empik lub taniaksiazka?
.
Spraw sobie radość wyjątkowym prezentem. 
.
1. OBSERWUJ @violet.and.dog
2. Napisz coś w stylu "Biorę udział" 😁 Możesz ale nie musisz nikogo zapraszać. Insta za bardzo na to nie pozwala. .
3. Polub 3 moje posty 
3. UDOSTĘPNIJ post na story czyli w relacji 
.
Do dzieła 💝💝💝 konkurs trwa do 30.07. Wyniki będą zaraz po, czyli wtedy gdy je ogłoszę.  Będa one na story i u dołu tego posta, a bon zamówię wam online na stronie Rossmann 😃 Waszym zadaniem jest pochwalenie się nagroda w story lub w poście.

 
Uwaga : pamiętajcie o minimum 100 osób biorących udział. Tylko wtedy konkurs będzie miał rozwiązanie. 
Jeśli do końca rozdania moje konto zaobserwuje 6tys.osob wtedy nagrody będa dwie 😁
MOŻECIE BRAĆ UDZIAŁ TEZ NA MOIM FACEBOOKU I PODWOIĆ SWOJE SZANSE 

Liczę na dużą aktywność.  Ja sponsoruję nagrodę więc liczę na waszą aktywność szczególnie przy prawie 5 tys obserwujących moje konto. 
.

#rozdanie  #konkursy #bondorossmann #konkurs #skkinsta by @violet.and.dog
86
a month ago
Download
👄👄Czy sięgacie po produkty marek luksusowych, takich jak Armani, Prada czy Louis Vuitton?👄👄 Przyznam szczerze, że ja nie. W moim przypadku pieniądze są przede wszystkim instrumentem do inwestowania, a nie do wydawania na dobra luksusowe. Ale to już temat na zupełnie inną rozmowę. Dziś chcę opowiedzieć o książce, która okazała się dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko opowieścią o modzie. O biografii Być jak Armani autorstwa Renaty Molho.
.
Wydaje mi się, a nawet jestem tego wręcz pewna, że  autorka jest prawdziwą pasjonatką mody i osobą doskonale obeznaną z tym, co w świecie luksusu jest ponadczasowe, a co jedynie chwilowym trendem. Nie pisze o Armanim z chłodnym dystansem badacza, lecz z wyraźną fascynacją człowiekiem, który stworzył markę rozpoznawalną na całym świecie. Ta fascynacja nie przeszkadza jednak w przedstawieniu rzetelnej historii jego życia. Książka opowiada drogę Giorgio Armaniego od dzieciństwa w niezamożnej rodzinie aż po zbudowanie globalnego imperium. To klasyczna historia od zera do milionera, ale przedstawiona w sposób bardzo angażujący.
.
Lubię czytać biografie ludzi, którym w życiu się powiodło, ponieważ chcę się na nich wzorować. Interesuje mnie nie sam majątek, lecz cechy, które pozwoliły go osiągnąć. Konsekwencja, cierpliwość, wiara w siebie i gotowość do ciężkiej pracy. Armani jest właśnie takim przykładem. Kto nie zna nazwiska Armani? To marka sama w sobie, symbol elegancji, jakości, luksusu. Ubierała i nadal ubiera najznakomitsze postacie świata. Aktorów, polityków, sportowców i ludzi biznesu. Renata Molho pokazuje jednak, że za wielkim nazwiskiem stał człowiek niezwykle zdyscyplinowany, skupiony na detalach i bezkompromisowy wobec własnej wizji. 
.
Ogromną zaletą wydania jest jego forma. Książka ma twardą oprawę i została wzbogacona licznymi kolorowymi fotografiami, w tym zdjęciami z prywatnego archiwum Armaniego. 
.
Cd.w komentarzu by @violet.and.dog
5
14 hours ago
Download
Zestaw idealny dla książkoholika i świecoholika. Dziękuję @vincent__vin i @wydawnictwoborgis 

#prześmiewca by @violet.and.dog
2
15 hours ago
Download
Coś do poczytania 😉
.
Za książkę dziękuję @ja_carpe_diem 
. by @violet.and.dog
3
15 hours ago
Download
Czy są tu osoby urodzone w latach 80. ? A jeśli nie, to z czym kojarzą Wam się te lata? Z kasetami magnetofonowymi, trzepakiem, gumą Turbo, oranżadą w proszku, pierwszymi komputerami, zabawą na podwórku do późnego wieczora, a może z zupełnie innymi wspomnieniami? Dziś mam dla Was wyjątkową książkę, która jest jednocześnie albumem, pamiętnikiem, kroniką i niezwykle osobistą podróżą w czasie.
.
Kolejny raz mam możliwość współpracy z @ksiazkiprezentowe Znam już bardzo dobrze ich publikacje i mogłoby się wydawać, że kolejne wydanie nie będzie w stanie mnie zaskoczyć. A jednak! Każda książka od Hilaris potrafi zaskoczyć mnie czymś nowym, choć jedno pozostaje niezmienne czyli jakość tych publikacji. Mam wrażenie, że „My Dzieciaki z 86” to jeszcze bardziej dopracowana wersja rocznikowa, która została stworzona z myślą o osobach urodzonych w latach 80. i tych, którzy dorastali w niezwykle barwnych latach 90.. To książka, która idealnie sprawdzi się jako prezent dla każdego 40 latka, ale również dla osoby, która dopiero zbliża się do tej magicznej liczby.
.
Już samo wydanie robi ogromne wrażenie. Mamy tutaj twardą oprawę, gruby i solidny papier, mnóstwo kolorowych zdjęć oraz bardzo dużo miejsca na własne zapiski, fotografie i wspomnienia. I właśnie to podoba mi się w tej książce najbardziej. Nie jest ona gotową historią, którą po przeczytaniu odkładamy na półkę. Ona dopiero czeka, aż napiszemy w niej własną historię. Co ciekawe, znajdziemy tutaj również sporo kodów QR, dzięki którym możemy otworzyć pliki muzyczne związane z tamtym okresem. To fantastyczny dodatek, ponieważ muzyka ma przecież niezwykłą moc przywoływania wspomnień. Wystarczy kilka pierwszych dźwięków dobrze znanej piosenki, abyśmy nagle przenieśli się kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wstecz.
.
Książka prowadzi czytelnika przez kolejne lata jego życia, od urodzenia w 1986 roku aż po współczesność. Jest więc swego rodzaju podróżą w czasie. A przecież wszyscy lubimy takie sentymentalne podróże, prawda? 
.
Cd.w komentarzu by @violet.and.dog
5
16 hours ago
Download
Przesyłka od @wydawnictwo_ezooneir 🥰 Moja najnowsza współpraca. Bardzo dziękuję 😉 Przyznam że okładki wyglądają... zachęcająco i nieco inaczej niż w typowych poradniach czy książkach o tematyce rozwojowej. 
.
Co o nich sądzicie? Znacie książki od @wydawnictwo_ezooneir ? by @violet.and.dog
1
17 hours ago
Download
Czy znacie psa Precla i jego przygody? Jeśli nie, to macie do nadrobienia aż 6 tomów, bowiem „Precel w podróży” to już 7tom serii autorstwa Marty Maj! Autorka po raz kolejny zabiera młodych czytelników do świata swojego ukochanego psa, a tym razem Precel wyrusza w niezwykłą podróż. Zwiedza polskie góry i morze, a przy okazji nie tylko świetnie się bawi, ale również zdobywa nową wiedzę.

Jak wiecie, ja również mam dwa psy Juniora i Azorkę, dlatego tematyka podróżowania z czworonogami jest mi szczególnie bliska. Junior od małego jeździ z nami właściwie wszędzie i samochodowe podróże nie są dla niego żadnym problemem. Azorka natomiast nauczyła się podróżować już jako dorosły piesek, ale niestety zmaga się z chorobą lokomocyjną. W jej przypadku każda dłuższa trasa wymaga od nas odpowiedniego przygotowania i wielu postojów, aby mogła odpocząć i poczuć się komfortowo.

Tym razem książka do recenzji trafiła właśnie do moich wiernych (dwu- i czworonożnych pomocników, hehe),, którzy zabrali ją ze sobą na weekend za miasto. Suwałki to oczywiście piękne miasto, ale równie zachwycające potrafią być jego obrzeża, dlatego właśnie tam wybrali się w ten weekend. Pieski mogły się porządnie wybiegać, a mała czytelniczka mogła spokojnie zagłębić się w lekturze i przy okazji dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. „Precel w podróży” to bowiem nie tylko sympatyczna opowieść o przygodach psa. Książka ma również ogromny walor edukacyjny. Uczy dzieci, jak odpowiedzialnie podróżować ze swoim pupilem, co należy ze sobą zabrać i jak zadbać o komfort oraz bezpieczeństwo zwierzęcia podczas wyjazdu. To bardzo wartościowe przesłanie, ponieważ dzięki takim książkom najmłodsi mogą zrozumieć, że wspólne podróże z psem są możliwe i mogą być wspaniałą przygodą, ale wymagają odpowiedniego przygotowania.
.
Warto pamiętać choćby o tak podstawowej rzeczy, jak woda. Nawet krótka podróż może być dla psa sporym wysiłkiem, dlatego zawsze powinniśmy mieć przy sobie świeżą wodę i robić przerwy, podczas których nasz pupil będzie mógł się napić i odpocząć. by @violet.and.dog
9
18 hours ago
Download
Czy wiecie, gdzie leży Beskid Niski? Byliście tam kiedyś? Ja niestety nie byłam. Bardzo słabo znam Polskę. Na szczęście są jednak książki takie jak ta, dzięki którym mogę nadrobić te zaległości i choć na chwilę przenieść się w miejsca, których dotąd nie miałam okazji zobaczyć.” Slow przewodnik. Beskid Niski”  Katarzyny Zaparaniuk to publikacja bardzo nietypowa. Nie jest klasycznym przewodnikiem pełnym suchych informacji, dat i opisów zabytków. To przede wszystkim niezwykle osobista opowieść o regionie, który autorka pokochała całym sercem i który zna doskonale. Od pierwszych stron czuć, że nie zabiera nas na zwykłą wycieczkę, ale zaprasza do świata, który jest jej bardzo bliski.

Już we wstępie autorka podkreśla, że w Beskidzie Niskim nie liczy się zdobywanie szczytów, lecz sama droga. Zachęca do zwolnienia tempa, niespiesznych spacerów, rozmów z mieszkańcami i odkrywania miejsc, których próżno szukać w popularnych przewodnikach. To właśnie ta filozofia „slow” staje się motywem przewodnim całej książki i sprawia, że czytelnik zaczyna patrzeć na podróżowanie zupełnie inaczej.
.
Największą siłą tej publikacji są ludzie. Katarzyna Zaparaniuk spotyka mieszkańców Beskidu Niskiego, rozmawia z nimi i pozwala im opowiedzieć własne historie. Dzięki temu poznajemy region od środka, a nie tylko z perspektywy turysty. Autorka odwiedza między innymi Wołowiec, gdzie opisuje niezwykłą Chatę Kasi oraz ludzi, którzy postanowili związać swoje życie z tym miejscem. W książce znajdziemy również rozdział poświęcony Jaśliskom,  dawnemu królewskiemu miastu, które dziś zachwyca spokojem i wyjątkowym klimatem. To miejsca pełne historii, ale przede wszystkim autentyczności.
.
Dużo miejsca poświęcono kulturze Łemków. Autorka przybliża ich tradycje, trudną historię oraz dziedzictwo, które wciąż można odnaleźć w cerkwiach, kapliczkach i opuszczonych wsiach. Wędrując razem z nią, poznajemy regionalne potrawy, dawne zwyczaje i niezwykłe opowieści mieszkańców. To właśnie dzięki takim historiom książka nabiera głębi i staje się czymś znacznie więcej niż przewodnikiem.
.
Cd.w komentarzu by @violet.and.dog
14
5 days ago
Download
Jaki jest wasz ulubiony romans biurowy? Przyznam, że ja mam do tego motywu ogromną słabość. Spotkania w biurze, służbowe wyjazdy, napięcie między bohaterami i ten moment, kiedy zawodowa relacja zaczyna wymykać się spod kontroli, to wszystko sprawia, że po takie historie sięgam naprawdę chętnie. Nic więc dziwnego, że gdy zobaczyłam książkę „Zakazany szef”, dumnie reklamującą się motywami enemies to lovers oraz romansem biurowym, wiedziałam, że prędzej czy później po nią sięgnę.
.
Twórczości Ady Tulińskiej wcześniej nie znałam, choć jej nazwisko było mi doskonale znane. Wielokrotnie widywałam jej książki na Instagramie, pojawiały się w poleceniach i na zdjęciach innych czytelników, ale jakoś nigdy nie było okazji, aby sprawdzić, co właściwie kryje się za tym nazwiskiem. „Zakazany szef” okazał się więc moim pierwszym spotkaniem z autorką i jednocześnie dobrym wprowadzeniem do jej twórczości.
.
Nie będę ukrywać, no nie jest to typowy przedstawiciel swojego gatunku. Dostajemy tutaj dobrze znany i wielokrotnie wykorzystywany schemat: bogaty, wpływowy i szanowany szef oraz ona zwykła pracownica, która trafia do jego świata pełnego pieniędzy, luksusu i wielkiego biznesu. I choć brzmi to bardzo znajomo, czasami właśnie tego oczekujemy od romansów. Nie każda książka musi przecież wywracać gatunek do góry nogami.
.
Tym razem poznajemy historię Avery i Vardona. Avery pracuje w branży PR i otrzymuje niełatwe zadanie. Ma poprawić wizerunek firmy Vardona oraz pomóc przedsiębiorstwu wyjść z kryzysu wizerunkowego. Nie jest to więc kolejna historia, w której bohaterka parzy kawę i odbiera telefony prezesa. Avery ma konkretne umiejętności, doświadczenie i jasno określony cel zawodowy, co bardzo mi się spodobało.Vardon natomiast jest dokładnie takim bohaterem, jakiego można spodziewać się po romansie biurowym. Władczy, pewny siebie, przyzwyczajony do wydawania poleceń i osiągania swoich celów. Między nim a Avery od początku pojawia się napięcie, wzajemne docinki i różnice charakterów, które doskonale wpisują się w motyw enemies to lovers. 
.
Cd.w komentarzu by @violet.and.dog
7
6 days ago
Download
Z czym wam kojarzy się przyjemność? Z dobrym jedzeniem, seksem, a może z wieczorem spędzonym przy świetnym filmie lub książce? Dajcie znać w komentarzach, bo odpowiedź na to pytanie może powiedzieć o nas więcej, niż nam się wydaje.
.
Do moich rąk trafiła niedawno książka Metoda przyjemności. Jak wyciszyć układ nerwowy i znów poczuć radość życia autorstwa Darka Wróblewskiego, wydana przez Wydawnictwo Biały Wiatr. Książka miała swoją premierę 4 lipca tego roku, więc jest to pozycja bardzo świeża na rynku wydawniczym. Dodatkowym atutem jest solidna, twarda oprawa, która sprawia, że publikacja prezentuje się naprawdę elegancko na półce.
.
Autor proponuje czytelnikom niezwykle ciekawe spojrzenie na temat przyjemności, która przez lata dorobiła się dość kiepskiej opinii. W końcu od najmłodszych lat słyszymy, że to, co przyjemne, często jest niezdrowe lub niewskazane. Słodycze, alkohol czy różnego rodzaju używki kojarzą się z chwilową satysfakcją, ale również z negatywnymi konsekwencjami. Nic więc dziwnego, że wielu z nas zaczęło traktować przyjemność jak luksus, nagrodę albo coś, na co trzeba sobie najpierw zasłużyć. Tymczasem Darek Wróblewski stawia odważną tezę: odczuwanie przyjemności nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie – jest naszym naturalnym prawem i jedną z podstawowych potrzeb człowieka. To właśnie dzięki niej możemy czuć się dobrze we własnym ciele, lepiej radzić sobie ze stresem i odzyskiwać równowagę psychiczną.
.
Książka została podzielona na trzy części, które prowadzą czytelnika przez kolejne etapy poznawania tytułowej metody przyjemności. W pierwszej części autor skupia się na analizie samego pojęcia przyjemności. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie ona jest, dlaczego tak rzadko jej doświadczamy oraz skąd wzięła się opracowana przez niego metoda. To bardzo interesujący fragment książki, który pozwala spojrzeć na własne życie z nieco innej perspektywy.
.
Druga część ma charakter bardziej praktyczny i pokazuje, jak przyjemność może wyglądać w codziennym życiu. Autor porusza tutaj również temat seksualności i seksu, pokazując, że także ta sfera życia może być źródłem zdrowej, ważnej i potrzebnej przyjemności. Cd.w komentarzu by @violet.and.dog
9
8 days ago
Download
Znacie twórczość Gosi Lisińskiej? Przyznam szczerze, że dla mnie było to pierwsze spotkanie z prozą tej autorki. A właściwie nie tyle przeczytałam tę historię, co ją wysłuchałam, ponieważ zdecydowałam się na wersję audiobookową która świetnie sprawdza się podczas spacerów, wykonywania domowych obowiązków czy odpoczynku po pracy. Pracuję więc mam niewiele czasu na tradycyjne książkowe.  Co ciekawe, „Sztuka zemsty” dostępna jest również na Wattpadzie, więc jeśli macie tam konto i regularnie zaglądacie na tę platformę, koniecznie możecie sprawdzić tę historię właśnie w takiej formie. To zawsze miłe, gdy czytelnicy mają możliwość poznania książki na różne sposoby i wybrania tego, który najbardziej im odpowiada. Przynajmniej ja tak uważam.
.
 „Sztuka zemsty” jest 2 częścią obecnie trzytomowego cyklu „Chłopaki z radości”. Nie miałam okazji poznać poprzednich części serii, jednak na szczęście nie stanowiło to większego problemu podczas lektury. Każdy tom przedstawia bowiem odrębną historię i skupia się na innych bohaterach. Jednym z elementów, który od razu zwrócił moją uwagę, była narracja trzecioosobowa. Ostatnio zdecydowanie częściej sięgałam po powieści opowiadane oczami głównych bohaterów, dzięki czemu miałam okazję mocniej wczuwać się w ich emocje i przeżycia. Tutaj autorka postawiła na klasyczną narrację trzecioosobową i muszę przyznać, że przez pierwsze rozdziały potrzebowałam chwili, aby ponownie przyzwyczaić się do takiego sposobu prowadzenia historii.
.
Jeśli chodzi o samą fabułę, otrzymujemy tutaj motyw, który wielokrotnie pojawiał się już w literaturze obyczajowej i romansowej. Nie oznacza to jednak automatycznie, że książka jest zła. Czasami dobrze jest sięgnąć po coś przewidywalnego i komfortowego, co pozwoli po prostu miło spędzić czas. I ja tak właśnie ten czas spędziłam. Styl pisarski autorki oceniam jako lekki i płynny. Przez strony się wręcz przelatuje i ja to lubię 😁
Nie znajdziemy tutaj literackich fajerwerków ani wyjątkowo zapadających w pamięć dialogów czy opisów, ale jednocześnie trudno mówić o poważniejszych błędach lub elementach, które przeszkadzałyby w odbiorze historii. 
.
Cd.w komentarzu by @violet.and.dog
10
8 days ago
Download
O której dziś wstaliście? Ja dziś na nogach od 7 rano. Postanowiłam wziąć się ostro do pracy😉 A jakie plany u was? Wzięliście już udział w moim rozdaniu?
. by @violet.and.dog
17
8 days ago
Download
×

Download all media on this page

Photos Videos
back to up