Instagram story viewer> @edytagusztal> Posts
349
followers
304
following
Przewodniczka duchowa • Arteterapeutka
Odzyskiwanie duszy • Zwierzęta mocy • Oczyszczanie
☎️ Umów sesję i odzyskaj swoją moc
POSTS STORIES REELS TAGGED
Przyszła do mnie kobieta, która powiedziała:

„Czuję, że jest jeszcze jakiś kawałek mnie, który chciałabym odzyskać. Mam poczucie, że coś jeszcze jest do przyprowadzenia. Czy możesz zapytać?”
Zapytałam.
Odpowiedź była twierdząca.
Ta kobieta miała już wcześniej przyprowadzane kawałki duszy. Tym razem jednak pojawiła się informacja, że czeka na nią coś zupełnie wyjątkowego.
Powiedziano mi, że to będzie bardzo radosny kawałek. Że czeka nas piękna podróż.
I rzeczywiście taka była.
Zobaczyłam pod wodą dużą muszlę. Wokół niej, niczym drogę prowadzącą do skarbu, tworzyły mniejsze, otwarte muszle z pięknie świecącymi perłami.
A w tej dużej muszli siedziała maleńka dziewczynka.
Miała zaledwie kilka miesięcy. Pucułowate policzki i ogromny, przepiękny uśmiech.
Była… radością.Po prostu radością.
Kiedy zapytałam ją, dlaczego odeszła, spojrzała na mnie ze zdziwieniem. „Nie wiem”.
To mnie bardzo zaskoczyło.
W moich wcześniejszych doświadczeniach kawałki duszy zazwyczaj wiedziały, dlaczego odeszły. Tutaj było inaczej.
Dopytałam więc moje duchy, co mogło się wydarzyć.
Odpowiedź, którą otrzymałam, była związana z czymś w rodzaju amnezji — doświadczenie miało być tak nagłe, mocne i trudne, a ten kawałek tak delikatny, że jakby utracił pamięć o tym, co spowodowało jego odejście.
Pomyślałam wtedy o czymś jeszcze.
Skoro ten kawałek nie pamięta trudnego doświadczenia, skoro jego powrót nie miałby przynieść ze sobą ciężaru tych wspomnień, to dlaczego nie został przyprowadzony wcześniej?
Przecież półtora roku temu ta kobieta otrzymała już inne kawałki siebie.
Dlaczego wtedy nie mogła dostać właśnie tego?
I wtedy przyszła odpowiedź, której zupełnie się nie spodziewałam:
„Na radość też trzeba być gotowym.”
Zatrzymało mnie to.
Bo nigdy wcześniej nie pomyślałam o radości w ten sposób.
Że można być niegotowym nie tylko na spotkanie z bólem, trudnym doświadczeniem czy własnymi wspomnieniami.
Można też nie być jeszcze gotowym na przyjęcie radości.Na coś lekkiego.Na coś, co przynosi życie.
🌟🌟🌟 by @edytagusztal
0
2 months ago
Download
O jacie...co za wywiad! Szczególnie druga połowa. Bardzo polecam❣️

Kilka miesięcy temu jak przygotowywałam tzw. regalia na zjazd szamański, mieliśmy dostać przekazy od duchów, które potem miały być przedstawiane dla grupy.
 W podróży przyszedł do mnie duch który nazwał się Cząstką Wszechświata i przyniósł mi przekaz dla grupy który brzmiał: " Miłość- to wszystko czego potrzebujesz."

Wydało mi się to takie banalne i wyświechtane chodź znam powagę tych słów. No ale byłam nastawiona na coś bardziej zaskakującego, nazwijmy to tak 😉.
Ale to jest tak ogromna mądrość w tym przekazie ...i my często nie rozumiemy tej głębi i mocy którą te słowa niosą.
I dzisiaj słuchając tego przekazu w tym wywiadzie, zobaczyłam, że po raz kolejny mądra istota o tym przypomina. 
Poczułam ogromne wzruszenie i potrzebę podzielenia się z Wami😊. 
Wysłuchajcie tego wywiadu -proszę🙏. 
Weźcie słowa mądrego człowieka do serca.
Przestudiujcie to co mówi. 

Czasami ktoś mówi bardzo pięknie i mądrze ale za słowami nic nie ma. A czasami ktoś mówi zwyczajnie ale jego energia stoi przed nim/ jego serce pełne miłości stoi przed nim. 
I tak właśnie widzę tego człowieka.
Mocna i piękna energia która bije na kilometry. 

Tacy ludzie to "możni tego świata".
Składam pokłon choć nie lubię się kłaniać nikomu...
Aho🌼

Wywiad z buddyjskim mistrzem jest na youtube na kanale Cypriana  Majchera:
https://youtu.be/GiMrEe-4Lhs?is=ze0tS5AGdDppPpcwhttps://youtu.be/GiMrEe-4Lhs?is=ze0tS5AGdDppPpcw by @edytagusztal
0
2 months ago
Download
🌿 Urodzinowe śniadanie na plaży 🌿

23 sierpnia 2026 | godz. 10:00 | Polanka Redłowska, Gdynia 🌊

W poniedziałek mam urodziny. 🎂
Ale ponieważ poniedziałek to jednak poniedziałek 😉, postanowiłam przenieść moje urodzinowe świętowanie na niedzielny poranek.

I pomyślałam, że najpiękniejszym prezentem będzie po prostu spędzenie tego czasu razem. ❤️

Dlatego zapraszam na moje urodzinowe śniadanie na plaży.

Nie będzie wielkiej imprezy, oficjalnego programu ani szczególnych atrakcji. Chciałabym po prostu usiąść na plaży, zjeść coś dobrego, pogadać, pośmiać się, popatrzeć na morze i pobyć razem.

Będzie mi naprawdę bardzo miło, jeśli przyjdą osoby, które dobrze mi życzą, są mi przyjaźnie nastawione i po prostu mają ochotę spędzić ze mną ten urodzinowy poranek. 🥰

Zapraszam moich przyjaciół, znajomych, osoby, z którymi pracuję, moje klientki i klientów, a także tych, z którymi po prostu dobrze mi się spotyka i rozmawia.

Nie musisz mieć specjalnego zaproszenia. Nie musisz niczego przynosić ani niczego przygotowywać. Po prostu przyjdź, jeśli masz ochotę być ze mną tego dnia. ❤️

📍 Gdzie?

Plaża przy Polance Redłowskiej w Gdyni

🕙 Kiedy?

Niedziela, 23 sierpnia, godz. 10:00

Jeśli pogoda pozwoli — rozsiadamy się na plaży. 🌊☀️
Każdy może przynieść coś dla siebie na śniadanie, kocyk, kawę czy herbatę. A jeśli będziecie chcieli podzielić się czymś z innymi — tym milej. 😊

Najważniejsze jest jednak to, żeby być.

Bo chyba właśnie obecność bliskich i życzliwych ludzi jest jednym z najpiękniejszych prezentów, jakie można dostać na urodziny. ❤️

Będzie mi ogromnie miło Was zobaczyć.

Do zobaczenia na plaży! 🌊🌿🎂 by @edytagusztal
0
2 months ago
Download
Cześć,
Przychodzę do Was z kolejną książką którą uważam należy przeczytać.

" Nie zaczęło się od ciebie "Mark Wolynn
Jak dziedziczona trauma wpływa na to, kim jesteśmy i jak zakończyć ten proces.

Depresja. Lęk. Przewlekły ból. Fobie. Obsesyjne myśli. Istnieją mocne dowody na to, że ich źródłem może nie być nasze własne doświadczenie ani nierównowaga chemiczna w mózgu lecz przeżycia rodziców, dziadków, a nawet pradziadków. Najnowsze badania naukowe potwierdzają to, co od dawna przeczuwało wielu specjalistów- traumę można odziedziczyć. Nawet jeżeli osoba, która jej doświadczyła, już zmarła, a jej historia została zapomniana lub przemilczana, wspomnienia i uczucia żyją w nas i są zapisane wszędzie, od genów po język, którym mówimy.

💛💛💛 by @edytagusztal
1
3 months ago
Download
Ciąg dalszy historii z Jaguarem...

Kilka dni po spotkaniu z Jaguarem uczestniczyłam w kolizji drogowej.

I właśnie wtedy życie postawiło przede mną egzamin.

Kiedyś prawdopodobnie przyjęłabym mandat.

Nie dlatego, że uznałabym swoją winę.

Przyjęłabym go ze strachu.

Ze strachu przed sądem. Przed procedurami. Przed niepewnością. Przed tym wszystkim, co mogłoby wydarzyć się później.

Tym razem wydarzyło się coś zupełnie innego.

Byłam spokojna.

Nie zgodziłam się z oceną sytuacji przedstawioną przez policję. Miałam własne argumenty i świadków zdarzenia.

 Nie wybrałam tego, co wydawało się bezpieczniejsze.

Stanęłam za sobą.

Powiedziałam:

„Nie przyjmuję mandatu.”

Nie dlatego, że się nie bałam.

Bałam się.

I nadal nie wiem, jak zakończy się ta sprawa. Być może wygram. Być może nie.

Ale zrozumiałam coś bardzo ważnego.

Dla mnie ten proces już przyniósł zwycięstwo.

Nie dlatego, że znam wynik.

Dlatego, że nie pozwoliłam, aby lęk podjął decyzję za mnie.

Po raz pierwszy  w tak stresowej dla mnie sytuacji wybrałam siebie.

A potem wydarzyło się coś niezwykłego.

Kiedy wróciłam do domu, tuż przed moimi drzwiami znalazłam medalik.

Zwykły medalik.

Ale widniał na nim napis:

„Graduation Day” — symbol zdania egzaminu.

Uśmiechnęłam się.

Bo odebrałam to jako znak.

Jakby Duch mówił:

„Dobrze sobie poradziłaś.

Właśnie zdałaś ważny egzamin.”

Nie egzamin z prawa.

Nie egzamin przed sądem.

Egzamin z odwagi do życia.

I właśnie tak rozumiem działanie zwierząt mocy.

One nie zabierają lęku.

One pomagają nam zrobić krok pomimo lęku.

A czasem ten jeden krok zmienia więcej, niż jesteśmy w stanie dostrzec w danej chwili. by @edytagusztal
0
3 months ago
Download
Kilkanaście dni temu podczas procesu oczyszczania uwolniłam coś, co czułam, że nie należy do mnie. Coś starego. Coś, co niosłam  rodowo.

Po tym doświadczeniu usłyszałam wskazówkę, aby wejść w podróż i zapełnić tą pustą przestrzeń, która pozostała po tym, co zostało uwolnione.

Zrobiłam to.

I wtedy pojawił się On.

Dziki czarny kot. Jaguar.

Kiedy się pojawił, powiedział:

„Już czas.”

Zapytałam, z czym przychodzi.

Odpowiedział:

„Z odwagą do życia.”

Te słowa poruszyły mnie bardziej, niż wtedy rozumiałam.

Bo jeśli ktoś ma naturalne poczucie bezpieczeństwa i zaufania do życia, może nie wiedzieć, jak cennym darem jest odwaga do życia.

Ja przez lata doświadczałam czegoś przeciwnego.

Lęku przed konfrontacją. Lęku przed popełnieniem błędu. Lęku przed odpowiedzialnością. Lęku przed sytuacjami, których nie da się kontrolować.

Nie chodziło o brak siły.

Raczej o to, że część mnie nauczyła się ukrywać przed życiem. Omijać to, co niepewne. Wybierać bezpieczeństwo zamiast prawdy.

Dlatego kiedy Jaguar przyszedł z energią odwagi do życia, wiedziałam, że nie chodzi o odwagę bohatera.

Chodzi o odwagę bycia sobą.

O odwagę spotkania własnego cienia.

O odwagę życia bardziej prawdziwie.

Nie wiedziałam jeszcze wtedy, jak szybko przyjdzie mi sprawdzić tę lekcję w praktyce.

Cdn... by @edytagusztal
0
3 months ago
Download
CIĄG DALSZY SZAMAŃSKIEJ PODRÓŻY:

Wchodzi mi na plecy.
Przykrywamy ją płachtą, aby strażnicy jej nie zauważyli.
Jednak właśnie wtedy pojawiają się oni. Orientują się, co się dzieje.
Uciekamy.
Ruszają za nami w pościg. Nad nami krążą ogromne stworzenia przypominające pterodaktyle. Gonią nas, gdy próbujemy wydostać się z tego miejsca.
Biegniemy z powrotem do drzewa.
Przelatujemy przez jego drzwi i natychmiast otacza nas ochronna kula. Chwilę później drzwi zamykają się za nami.
Dopiero wtedy jesteśmy bezpieczni.
Kula znika.
Przewodnik mówi, że teraz nadszedł czas połączenia.
Dziewczynka zmniejsza się i zbliża do mnie. Najpierw wygląda jak płód połączony pępowiną z moim pępkiem od środka. Następnie zaczyna rosnąć.
Rośnie coraz bardziej.
I jeszcze bardziej.
Aż staje się dorosła.
Wypełnia całe moje ciało. Wygląda to tak, jakby ubierała mnie od środka niczym skafander. Jakby zajmowała swoje miejsce w każdej części mnie.
Potem pojawia się niedźwiedź.
Chce wejść do mojego ciała.
Wchodzi przeze mnie plecami i zajmuje swoje miejsce. Zakrywa mi oczy. Mam poczucie, że jest zwierzęciem mocy, którego właśnie potrzebuję.
Po chwili pojawia się również jastrząb.
Wydłubuje moje prawe oko i wchodzi przez prawy oczodół. Następnie układa się tak, że jego prawe oko pokrywa się z moim.
Od tej chwili patrzę jakby okiem jastrzębia.
Widzę inaczej.
Szerzej.
Dalej.
Na końcu przewodnik mówi, że podróż dobiegła końca i wracamy do miejsca mocy.
Kiedy wracam, pozostaje ze mną jedno bardzo wyraźne uczucie.
Trudno nazwać je inaczej niż poczuciem dorosłości.
Jakbym odzyskała brakującą część siebie.
Jakbym po długiej wędrówce wróciła do własnej pełni.
Jakbym stała się odpowiedzialna za swoje życie w nowy, głębszy sposób. by @edytagusztal
0
4 months ago
Download
CHCECIE POSŁUCHAĆ JAK MOŻE WYGLĄDAĆ SZAMAŃSKA PODRÓŻ? 
OTO JEDNA Z WIELU: 

Przywrócenie siebie ze świata samotnych ludzi
Opowieść z podróży szamańskiej
Przychodzę do swojego miejsca mocy. Staję przed przewodnikiem i opowiadam, z czym przychodzę oraz czego szukam.
Wtedy pojawia się biały koń. Wsiadamy na niego razem z przewodnikiem. Koń zaczyna galopować coraz szybciej, aż nagle wyrastają mu potężne skrzydła. Wznosi się w powietrze i unosi nas wysoko ponad ziemię. Lecimy przez przestrzeń, aż docieramy do świata chmur.
Tam przed nami pojawia się ogromne drzewo. Jest tak wielkie, że wydaje się istnieć poza czasem. W jego pniu znajdują się drzwi. Spomiędzy kory częściowo wyłaniają się dziwne postacie. Wyglądają jak nieszczęśliwe duchy – jakby były uwięzione pomiędzy światami, częściowo ukryte w samym drzewie.
Przewodnik mówi, że musimy wejść do środka.
Aby otworzyć drzwi, odnajdujemy w pniu odciski naszych dłoni. Dopasowujemy do nich własne ręce. Kiedy nasze dłonie spotykają się z odciskami, drzwi otwierają się.
Wchodzimy do środka.
Za drzwiami znajdują się kręte schody prowadzące w dół. Schodzimy coraz głębiej. Ze ścian nadal wyłaniają się nieszczęśliwe duchy. Są w nich obecne cały czas, ale teraz pokazują się coraz bardziej.
Nagle schody się kończą.
Zaczynamy spadać.
Wpadamy w ciemny tunel. Lecimy przez niego, aż w końcu wylatujemy do całkowicie pustej, czarnej przestrzeni przypominającej kosmos. Z początku wydaje się ona zupełnie pusta, lecz po chwili dostrzegam w niej inne czarne tunele i rury.
Wchodzimy do jednej z nich.
Znów lecimy, znów spadamy.
W końcu trafiamy do miejsca przypominającego więzienie. Widać tam wiele cel.
Przewodnik mówi:
— Szukamy twojej celi.
Odnajdujemy ją.
W środku siedzi około trzy- lub pięcioletnia dziewczynka.
Aby otworzyć drzwi, muszę dopasować swoją dłoń do odcisku znajdującego się na zamku. Tym razem jednak moja obecna dłoń jest za duża. Muszę więc zmniejszyć się do wieku tej dziewczynki, wrócić do tamtego czasu swojego życia.
Dopiero wtedy mogę otworzyć drzwi.
Gdy cela się otwiera, dziewczynka natyc by @edytagusztal
0
4 months ago
Download
Dziś podczas sesji po raz kolejny przypomniało mi się coś bardzo ważnego.
W pracy z drugim człowiekiem nie zawsze potrzeba mocnych procesów, głębokich konfrontacji czy „grubej rury”. Czasami największą zmianę przynosi delikatność.
Osoba, która dziś przyszła do mnie na sesję, nie potrzebowała typowej pracy szamańskiej. Czułam, że na ten moment bardziej adekwatny będzie zabieg Access Bars. I właśnie tego potrzebował jego system – łagodnego rozluźnienia, wyciszenia i stworzenia przestrzeni na zmianę.
W swojej praktyce nie przywiązuję się do jednej metody. Słucham człowieka, jego energii, jego aktualnych potrzeb. To nie intensywność pracy decyduje o jej skuteczności, ale trafność.
Przypomniały mi się również słowa, które kiedyś usłyszałam podczas podróży szamańskiej od ducha uzdrowiciela:
„Skalpel służy do cięcia, ale czasami lepiej użyć go do posmarowania chleba.”
To zdanie zostało ze mną na lata.
Bo to samo narzędzie może być użyte na wiele sposobów. Czasami potrzebne jest precyzyjne cięcie starych wzorców, a czasami wystarczy delikatny dotyk, który pozwala układowi nerwowemu odetchnąć i odzyskać równowagę.
Prawdziwe uzdrawianie nie zawsze jest spektakularne. Bardzo często przychodzi cicho, łagodnie i dokładnie w takiej formie, jakiej w danym momencie potrzebujemy.
Aho by @edytagusztal
0
4 months ago
Download
Kolejna historia z podróży szamańskich...
Podczas odzyskiwania fragmentów duszy nigdy nie jestem sama. Zawsze towarzyszy mi mój opiekun duchowy oraz duch, którego rolą jest odnajdywanie i przyprowadzanie zagubionych części duszy. To oni prowadzą mnie tam, gdzie trzeba dotrzeć.
Tym razem jednak wydarzyło się coś innego.
W miejscu, z którego rozpoczynałam podróż, pojawił się także tur. Potężny, majestatyczny byk. Dopiero później sprawdziłam, że tur leśny jest gatunkiem, który już dawno wymarł.
Okazało się, że nie pojawił się przypadkiem. Był opiekunem duchowym osoby, która przyszła do mnie na sesję. To właśnie on poprowadził nas do pierwszego odnalezionego fragmentu duszy.

Przez wszystkie lata mojej pracy była to pierwsza i jedyna sytuacja, kiedy opiekun duchowy klienta pojawił się już na samym początku podróży i osobiście wskazał drogę.
Ten tur był niezwykły – silny, zdrowy, pełen mocy i życiowej energii. W świecie duchowym taki obraz często wiele mówi o człowieku, któremu towarzyszy. Pokazuje jego wewnętrzną siłę, potencjał i dobrą kondycję na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym.
Było to dla mnie ogromne zaskoczenie, ale też piękne doświadczenie, które na długo pozostanie w mojej pamięci.
Każda podróż jest inna. Każda odsłania własne symbole, historie i przewodników. I właśnie dlatego nigdy nie przestaje mnie zachwycać.

Jeśli czujesz, że nadszedł czas, by przyjrzeć się swojej drodze, odzyskać utraconą energię lub spotkać swoich duchowych sprzymierzeńców, zapraszam Cię na indywidualną sesję. taken in Gdynia by @edytagusztal
0
4 months ago
Download
Dzisiaj podczas sesji wydarzyło się coś, co skłoniło mnie do podzielenia się tym.
Przyszło przeprowadzenie kawałka duszy, ale pojawił się też ktoś jeszcze. Zwierzę. A może bardziej strażnik. Duchowy opiekun, który nie przychodzi tylko na chwilę, by wesprzeć nas w konkretnym etapie życia, ale potrafi towarzyszyć nam przez całe życie.
Wiele osób wyobraża sobie takich przewodników jako piękne, łagodne i budzące sympatię zwierzęta. Często tak właśnie jest. Ale nie zawsze.
Dzisiaj przyszedł wąż.
Nie był pluszowym zwierzaczkiem. 
Nie był milusiński. Nie miał wzbudzać zachwytu. Niósł coś znacznie cenniejszego.
Siłę życiową.
Dopiero po sesji okazało się, jak bardzo tej energii brakowało tej kobiecie przez wiele lat. Nie wiedziałam tego wcześniej. A jednak właśnie taka energia pojawiła się w przestrzeni.
To przypomniało mi coś bardzo ważnego.
Nie zawsze odrzucamy to, czego nie potrzebujemy. Czasem odrzucamy dokładnie to, co mogłoby nas wzmocnić.
Bywa, że wskutek różnych doświadczeń życiowych odcinamy się od własnej mocy, instynktu, sprawczości, odwagi czy siły przetrwania. Nie robimy tego z kaprysu. Robimy to po to, by przetrwać to, co było dla nas zbyt trudne.
Ale przychodzi moment, kiedy duch prosi nas, byśmy odzyskali tę część siebie.
Byśmy przestali bać się własnej siły.
Podczas tej sesji pojawiło się wyraźne przesłanie: przyjmij. Nie uciekaj. Nie odrzucaj. Nie bój się.
Bo czasem największym wyzwaniem nie jest zmierzyć się z tym, co ciemne na zewnątrz.
Największym wyzwaniem jest przyjąć własną moc.

A Ty? Jakie zwierzę pojawiłoby się dzisiaj jako symbol energii, której najbardziej potrzebujesz? by @edytagusztal
0
4 months ago
Download
KIM JESTEM?

To dla tych co są tutaj nowi 😊

Mam na imię Edyta. Od wielu już lat pomagam i kobietom i mężczyznom w osiągnieciu lepszej jakości swojego życia.

Jeśli coś Cię trapi, martwi lub źle się czujesz to możesz do mnie przyjść i pogadać. Moje główne narzędzie to szamanizm. Zabiegi które wykonuję jak np. oczyszczanie czy przyniesienie kawałka duszy, pomagają odzyskać siebie a tym samym stawiają Cię na nowo do swojego życia. 
Robię też zabiegi Access Bars które pięknie porządkują głowę. Pracuję też z ciałem poprzez jogę lub ruch intuicyjny.
Prowadzę warsztaty rozwojowo- relaksacyjne. Śpiewam dla Was i gram na bębnie...wiem że to jest dla Was kolejna medycyna bo mi o tym mówicie. 
Jestem trochę taki człowiek orkiestra😉
Ale umiem to wszystko połączyć tak abyś Ty skorzystał/ a z tego jak najlepiej🤗
Zapraszam Cię do mojego świata jeśli czegoś potrzebujesz😊.
Edyta by @edytagusztal
0
4 months ago
Download

Download All

Save the photos and videos currently loaded on this page.

0Photos
0Videos
Ready to download 0 / 0

Keep this tab open until your download is ready.

back to up