Instagram story viewer> @spursmaniak> Post
a day ago
Photo by Paweł Ćwik on November 01, 2026. May be an image of spider, book, skull and text.
Photo by Paweł Ćwik on November 01, 2026. May be an image of spider, skull, book and text.
44
Posted On: November 2nd 2026, 06:21 am
Światło w tym mieście nigdy nie gaśnie do końca, nawet kiedy zapada zmrok. Po kilku wieczorach spędzonych z prozą Alana Moore’a zacząłem patrzeć na Londyn właśnie w ten sposób. Moore potrafi nadać znaczenie detalom, które u innych autorów pozostałyby jedynie elementem tła. Jego długie, meandrujące zdania wymagały ode mnie uważności. Zdarzało mi się do nich wracać, zwłaszcza gdy autor zostawiał więcej w niedopowiedzeniu niż w samych słowach.

Dennis nie przekonał mnie od razu. Zmęczony, bierny, często pozwala, by inni i okoliczności decydowali za niego. Przez długi czas trudno było mi znaleźć z nim wspólny język. Stopniowo zacząłem jednak dostrzegać, że jego niejednoznaczność jest istotną częścią tej opowieści. Dojrzewanie nie przybiera tu postaci wielkich gestów. Rozgrywa się w kuchniach, codziennych rozmowach i relacjach, których nie da się łatwo uporządkować. Równie ważne są kobiety pojawiające się w jego otoczeniu. Każda ma własną historię, temperament i tajemnice. Nie zostały sprowadzone do ról, jakie mogłyby pełnić w życiu głównego bohatera.

Język Moore’a to osobny świat. Autor nie oszczędza przymiotników, chętnie schodzi na poboczne ścieżki i potrafi wystawić cierpliwość czytelnika na próbę. Nie każdy fragment mnie porwał. Bywało, że narracja traciła ostrość, a lektura wymagała więcej skupienia, niż miałem ochotę jej poświęcić. Pod tą literacką obfitością kryje się jednak coś znacznie surowszego. Niepokój związany z nadchodzącymi zmianami, społeczne napięcia i ludzie, którzy mimo bliskości nie potrafią się porozumieć. Londyn nie jest tu dekoracją. Żyje własnym rytmem, a jego przeszłość i codzienność przenikają każdą warstwę opowieści.

Nie była to lektura, przez którą chciałem pędzić. Czytałem wolno, czasem znużony, innym razem zatrzymując się przy zdaniach, które nie dawały mi spokoju. Moore nie prowadzi czytelnika najprostszą drogą i nie zawsze wynagradza cierpliwość w oczywisty sposób. Mimo nierównych momentów doceniłem tę prozę za atmosferę, uważność i sposób, w jaki pokazuje ludzi próbujących odnaleźć swoje miejsce w świecie podlegającym zmianom.

Współpraca reklamowa z @wydawnictwoczarnaowca

#SłyszęNowyŚwiat #AlanMoore #wydawnictwoczarnaowca
Comments (44)
typiaraodkryminalow 7 hours ago

typiaraodkryminalow

Nie byłam jeszcze w Londynie, ale jest na liście na tzw kiedyś 😄

lookforbookss 19 hours ago

lookforbookss

To taka książka wymagająca skupienia

reading_with_flowers 20 hours ago

reading_with_flowers

Brr ale kadr 😂 przerażający trochę

mrs.r_u_d_a a day ago

mrs.r_u_d_a

Dzień dobry

zapisana_w_kartkach a day ago

zapisana_w_kartkach

King wiele razy doprawadził mnie do skraju wytrzymałości, ale często jednak dobrze wspominam jego historię🙌

strony.marzen a day ago

strony.marzen

Udanego poniedziałku

mozaikaliteracka a day ago

mozaikaliteracka

Byłam kilkanaście razy, lubię to miasto. 😍

szyszka_czyta a day ago

szyszka_czyta

Nie byłam, ale planuje kiedyś

recenzje_na_kolkach a day ago

recenzje_na_kolkach

Nigdy mnie nie kręcił Londyn. Nawet niekoniecznie lubię czytać książki , których fabuła toczy się w takich wielkich miejscach

fanka_mrocznych_historii a day ago

fanka_mrocznych_historii

Nigdy nie byłam w Londynie.. Dzień dobry ☕️☕️

rozczytana.diana a day ago

rozczytana.diana

Dobrego tygodnia

unserious_pl a day ago

unserious_pl

Fajnego tygodnia 😀

Load More

More posts

back to up